Chodzi o kilkaset milionów złotych. Na tę kwotę składają się zarówno kary umowne, związane z opóźnieniami, jak i wcześniejsze roszczenia – informuje dziennik osoba zbliżona do negocjacji prowadzonych z konsorcjum.

Rozmówca „Rzeczpospolitej” twierdzi, że gdyby Saipem tylko chciał, to mógłby zakończyć inwestycję, ale równie dobrze może ją dalej opóźniać. Włoska firma w opinii informatora wykorzystuje to, że Polskę w tym roku czekają wybory prezydenckie i parlamentarne.

„Rzeczpospolita” przypomina, że zgodnie z ostatnim aneksem gazoport miał być gotowy do końca 2014 roku i miał kosztować 2,4 mld zł. 

>>> Czytaj też: Musimy dozbrajać się natychmiast, a polscy politycy myślą jak w 1939 roku