- Kimble i Verto (właściciele strony Evolution Marketplace) oszukali nas wszystkich. Sam mam w serwisie 20 tys. dolarów zamrożonych płatności – napisał jeden z administratorów strony posługujący się nickiem NSWGreat na portalu Reddit. Wskazywał, że oszustwo było od dłuższego czasu przygotowywane i starannie przeprowadzone.

Historia oszustw kołem się toczy

Portal deepdotweb wskazuje, że nie jest to pierwsze takie oszustwo w historii ciemnej sieci. Wcześniej zniknęły między innymi Flomarket i Sheep Market. Właściciele tego ostatniego zdefraudowali 40 milionów dolarów.
Kilka dni później Agora, inny serwis umożliwiający handel narkotykami, zniknął z sieci, jednak było to wywołane masową migracją dawnych klientów Evolution Market, na którą serwery nie były przygotowane. 

>>> Czytaj także: Gospodarka na haju. Narkotyki są warte dla PKB więcej niż meble

Agora i Evolution Market obsługiwały w sumie około 82 proc. internetowego handlu narkotykami.

Defraudacje to wina policji

Aresztowanie Rossa Ulbrichta, właściciela SilkRoad, kiedyś największego targowiska ciemnej sieci pokazało, że służby specjalne mają wgląd w to, co dzieje się w mniej uczęszczanym zakątku internetu. Budzi to niepokój wśród użytkowników takich portali jak Evolution, czy Agora – choć ściganie pojedynczego użytkownika zazwyczaj jest zbyt pracochłonne, to właściciele witryn są znacznie bardziej prawdopodobnym celem śledztw. Z tego względu zniknięcie ze zdefraudowanymi środkami jest coraz bardziej prawdopodobne. 

>>> Czytaj także: Rekordowe uprawy maku w Afganistanie. USA przegrywają walkę z narkotykami

Ross Ulbricht został aresztowany w 2013 roku, trzy lata po stworzeniu SilkRoad, największego internetowego targowiska z narkotykami i innymi nielegalnymi towarami, takimi jak podrobione dokumenty. Ulbrichta aresztowano w bibliotece w San Francisco, gdzie zalogował się na stronę jako administrator. FBI postawiło mu zarzut, między innymi, zlecenia morderstwa.

Do nielegalnych internetowych sklepów z narkotykami można dostać się dzięki oprogramowaniu TOR, które zapewnia anonimowość podczas przeglądania sieci. Strony korzystające z domeny .onion są dostępne tylko dla użytkowników TORa. Oprócz narkotyków w ciemnej sieci można znaleźć przede wszystkim dziecięcą pornografię oraz broń.