Do 2050 roku rolnictwo będzie musiało wyprodukować 60 proc. więcej żywności na całym świecie oraz nawet 100 proc. więcej w krajach rozwijających się. Zapotrzebowanie na wodę w przemyśle ma do tego czasu wzrosnąć o 400 proc. Według raportu, jeśli równowaga między zasobami i zużyciem nie będzie zachowana, świat czeka walka z deficytem wody.

Miasta zużywają wodę

Za problemy z dostępem do wody pitnej odpowiada między innymi szybka, chaotyczna urbanizacja oraz wysoki światowy przyrost naturalny. Widać to wyraźnie na przykładzie Afryki Subsaharyjskiej, gdzie mimo szybkiego rozrostu miast, spada dostęp do wodociągów. W 1990 roku było to 42 proc. a w 2012 34 proc.

> > > Czytaj także: Utopieni w kulcie wzrostu, czyli paradoks wartości czystej wody

Obecnie przyrost populacji na świecie wynosi 80 milionów ludzi rocznie. Do 2050 roku światowa populacja ma przekroczyć 9 miliardów, z czego 2 mają zamieszkiwać Afrykę Subsaharyjską. Dostęp do wody pitnej może stać się w tym regionie zarzewiem konfliktów.

> > > Czytaj także: Czekają nas nowe opłaty za korzystanie z wody

Zatrute wody Azji

Raport wskazuje, że azjatyckie wody gruntowe są coraz bardziej skażone, zarówno z przyczyn naturalnych jak i ze względu na działania człowieka. Działalność człowieka to przede wszystkim nawozy oraz odpadki górnicze spływające do rzek.
Wysokie zanieczyszczenie wody jest charakterystyczne dla wschodzących gospodarek. Rozwinięte państwa radzą sobie z niedoborami wody między innymi dzięki regulacjom prawnym i zachęcaniu do oszczędzania wody.