Dane nie zostały zebrane przez resort edukacji lecz przez Ministerstwo Obrony, które w trakcie Dni Wiedzy Obywatelskiej przeprowadziło wszechstronne badania. Pierwsza część testu polegała na szybkości rozumienia przedstawionej liczby słów i połączenia w pary homonimów - wyrazów mających identyczną formę, ale różne znaczenie.

Druga część zadania dotyczyła umiejętności definiowania wyrazów. Trzecia i ostatnia część dotyczyła interpretacji przedstawionego tekstu; był to program projekcji filmowych w kinie i jego zrozumienia.

Nauczyciele załamują ręce, że nowoczesne technologie informatyczne, a także wszelkie gadżety w rodzaju smartfonów sprawiają, że słownictwo przeciętnego nastolatka francuskiego jest niezwykle ubogie. Bogatą gamę myśli i uczuć wyraża przy pomocy niezwykle wąskiego zasobu słów.

Najgorzej sytuacja wygląda w Pikardii i na Terytoriach Zamorskich Francji.

>>> Czytaj też: Szef Facebooka inwestuje w technologiczne podstawówki. Czesne – 75 tys. zł rocznie