Według sondaży muzyk uzyskał ponad 20 procent poparcia. Jarosław Och uważa, że nie była to dla Kukiza łatwa kampania, ale dobrze ją wykorzystał.

Jarosław Och uważa, że wygrana Andrzeja Dudy może zmobilizować wyborców Pawła Kukiza i Janusza Korwin-Mikkego. Teraz ta 1/4 wyborców może poczuć, że jest realna szansa, aby wygrać z systemem i może zagłosować przeciw władzy.

Jarosław Och uważa, że swój duży sukces Kukiz zawdzięcza niezadowoleniu społeczeństwa. Był wyrazisty i autentyczny i to była jego siła - uważa politolog.

>>> Polecamy wywiad z Pawłem Kukizem: Trzeba zatrzymać partiokrację. Tak samo jak wprowadzenie euro

Drugie miejsce Komorowskiego to zaskoczenie

Drugie miejsce Bronisława Komorowskiego i kompletna śmierć lewicy - to największe zaskoczenia pierwszej tury wyborów prezydenckich. Tak wczorajsze wydarzenia komentuje socjolog Uniwersytetu Adama Mickiewicza, prof. Ryszard Cichocki.

Jego zdaniem o doskonałym wyniku Pawła Kukiza - ponad 20 proc. głosujących - zdecydował elektorat, o którym główne partie zapomniały. Na rynek polityczny weszło nowe pokolenie, bez przynależności partyjnej. Pawłowi Kukizowi najlepiej udało się ten elektorat zagospodarować - dodaje profesor. Podkreśla jednak, że to jednorazowy wybór.

Elektorat Pawła Kukiza może być decydujący w drugiej turze. To jednak wyborcy mocno podzieleni i trudno przewidzieć, co zrobią - mówi profesor Cichocki. Wielu z nich chciało głosować na Bronisława Komorowskiego, ale pomyśleli, że trzeba dać nauczkę Platformie Obywatelskiej. Socjolog szacuje ponadto, że około 6 procent wyborców Kukiza to ludzie, którzy jeszcze niedawno popierali Janusza Palikota.

Według Ryszarda Cichockiego Bronisław Komorowski płaci za osiem lat rządów PO, ale nie powinien próbować odcinać się od rządu. Socjolog uważa, że przed drugą turą wszystko może się zdarzyć, a o zwycięstwie mogą zdecydować 2-3 punkty wyborcze. Wygra ten kandydat, który będzie bardziej koncyliacyjny - uważa socjolog.

Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się 24 maja.

>>> Czytaj też: "Zgoda i bezpieczeństwo to za mało. Polacy marzą o dobrobycie". Świat komentuje wybory w Polsce