W wywiadzie dla BBC zapewnił, że jego kraj chce zawrzeć porozumienie jak najszybciej, jednak nie akceptuje przedstawionych przez wierzycieli nowych propozycji podatkowych, dotyczących lat 2015 i 2016. Argumentował, że nie były one wcześniej omawiane z władzami w Atenach.

George Stathakis dodał, że Grecja ma pieniądze, by spłacić dług, jednak w porozumieniu z kredytodawcami zdecydowała się przesunąć spłatę do końca czerwca. Grecy mają wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego około 300 milionów euro długu.

Zdaniem ministra, jego kraj powinien pozostać w strefie euro. George Stathakis dodał, że celem jego rządu nie jest wychodzenie ze strefy wspólnej europejskiej waluty, lecz wynegocjowanie jak najlepszych warunków porozumienia z zagranicznymi wierzycielami. 

>>> Polecamy: Efekt Orbana? Węgry pożyczają tanio jak nigdy