Autorstwo planu przypisuje się byłemu ministrowi energetyki Panagiotisowi Lafazanisowi oraz byłemu ministrowi finansów Janisowi Varoufakisowi.

Lazafanis, lider bardziej ekstremalnego odłamu w Syrizie, powiedział w wywiadzie dla gazety RealNews, że zachęcał rząd do sięgnięcia po rezerwy, by nie godzić się na warunki narzucane przez Europejski Bank Centralny. Był także zwolennikiem powrotu do drachmy, by pensje w sektorze publicznym i emerytury mogły być wypłacane niezależnie od dalszego losu Grecji w strefie euro. Miał też domagać się aresztowania Varoufakisa, jeśli ten nie będzie chciał się zgodzić na sięgniecie do rezerw, choć sam Lazafanis temu zaprzecza.

Grekcoin

Z kolei konserwatywny dziennik Kathimerini cytuje rzekome słowa Janisa Varoufakisa, według którego Syriza zakładała stworzenie alternatywnego systemu płatności na wypadek, gdyby banki w Grecji pozostały zamknięte. Każdy z Greków ma własne hasło pozwalające się rozliczać z podatków przez Internet – Te hasła miały zostać skopiowane i używane jako PIN do krajowych rozliczeń – miał powiedzieć Varoufakis – To dałoby nam trochę przestrzeni do działania.

W nowym systemie transakcyjnym rozliczenia miały być denominowane w euro, jednak w razie potrzeby łatwo zamienione na drachmę.

Varoufakis zdecydowanie odcina się od informacji gazety: „A więc miałem przywłaszczyć sobie numery identyfikacji podatkowej Greków? Jestem pod wrażeniem wyobraźni moich przeciwników” napisał na Twitterze.

Varoufakis był od początku zdecydowanym przeciwnikiem porozumienia. W trakcie pięciu miesięcy kadencji stał się wyjątkowo niepopularny wśród innych ministrów strefy euro.

Według doniesień greckiej prasy, na te rozwiązania zgody nie wyraził Aleksis Tsipras, który ostatecznie zgodził się na pomoc ze strony Europejskiego Banku Centralnego. Zgoda na pomoc w zamian za trudne warunki jest przyczyną rozłamu w Syrizie.