Sara Thornton, która sprawuje tę funkcję od niespełna roku, powiedziała BBC, że w obliczu głębokich cięć w budżecie policji nie ma po prostu dość funkcjonariuszy, aby reagować na każde zakłócenie porządku, kradzież iPada czy nawet włamanie. "W ciągu 10 lat - powiedziała Sara Thornton BBC - straciliśmy ponad 70 tysięcy etatów i nie możemy robić wszystkiego jak dawniej, bo zawiedziemy społeczeństwo". Dodała, że sami obywatele oczekują przesunięcia priorytetów.

Jej zdaniem, społeczeństwo bardzo przejmuje się sprawami nadużyć seksualnych, w tym wobec dzieci i wszyscy komendanci przesunęli środki na te dochodzenia. "Myślę, że musimy się na tym koncentrować" - zaznaczyła Sara Thornton.

Nie zgadza się z nią szef inspektoratu brytyjskiej policji, Sir Tom Windsor, który stwierdził, że to niedopuszczalne, by ignorować obywateli w potrzebie. Brytyjskie media cytują dziś jednak liczne przykłady, kiedy policja zleca wręcz poszkodowanym prowadzenie dochodzeń na własną rękę, jak przeszukiwanie zdjęć z systemów telewizji przemysłowej sąsiadów czy zabezpieczanie odcisków palców. 

>>> Czytaj też: Raport NIK miażdży polską policję. Materiały wybuchowe trafiają w ręce przestępców