Na Wyspach wchodzi przełomowa ustawa: całkowity zakaz deficytu budżetowego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 października 2015, 08:55
Brytyjski parlament przegłosował ustawę, która zobowiązuje wszystkie przyszłe rządy do utrzymania wydatków państwa na poziomie jego przychodów, a nawet wygospodarowania nadwyżki. Innymi słowy ustawowy zakaz deficytu.

Konserwatywny rząd chciał tą ustawą podkreślić, jak mocno odcina się od życia ponad stan, o co zawsze oskarżał Partię Pracy. Jej nowe, bardzo lewicowe kierownictwo początkowo przyznawało, że walka z deficytem budżetowym jest słuszna, ale w końcu przeważyły instynkty antyrządowe i posłowie opozycji otrzymali polecenie partyjne głosować przeciw. Opozycji zagroził rozłam.

Bardziej umiarkowane skrzydło labourzystów, planowało, że zagłosuje z konserwatystami, za odpowiedzialnością budżetową. Ale ten bunt umiarkowanych okazał się również umiarkowany. 30 labourzystów wstrzymało się jedynie od głosu.

Odtąd każdy brytyjski rząd ma ustawowy obowiązek odkładać na czarną godzinę. Tyle, że nie jest to reguła wyryta w kamieniu, bo w sytuacjach podbramkowych można ją będzie zawiesić.

>>> Polecamy: Ropa jest "ulotna". To wykwalifikowani pracownicy napędzają wzrost

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj