Minister Paweł Szałamacha powiedział w Sejmie, że jedną z głównych przyczyn noweli tegorocznego budżetu są niższe wpływy z podatku VAT. Wpływy z tego podatku będą niższe około 3 miliardów 300 milionów złotych. W przypadku podatku akcyzowego wpływy są niższe o 600 milionów złotych. Według ministra Szałamachy mamy też do czynienia z oszczędnościami. Szef resortu finansów, dodaje też, że wyższe będą wpływy z podatków dochodowych.

Według Pawła Szałamachy, tegoroczny deficyt wyniesie prawie 50 miliardów złotych. Szef resortu finansów podkreśla, że deficyt incydentalnie może przekroczyć 3 procent PKB. Będzie to zależało od wzrostu gospodarczego i realizacji tegorocznego deficytu.

W Sejmie trwa pierwsze czytanie noweli tegorocznej ustawy budżetowej. Plan finansów państwa przed nowelizacją zakłada, że tegoroczny deficyt wyniesie 46 miliardów 80 milionów złotych czyli 2,8 procent.

Nowelizacja tegorocznego budżetu jest zaskakująca i zbędna - tak uważa główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek. W Sejmie trwa pierwsze czytanie noweli ustawy budżetowej na 2015 rok. Monika Kurtek jest przekonana, że sytuacja finansowa państwa nie wymaga nowelizowania budżetu. Przypomina, że na koniec października deficyt budżetowy był o ponad 5 miliardów złotych niższy w stosunku do planu realizacji budżetu. Stało się tak mimo mniejszych d prognozowanych przychodów z podatku VAT. Ekonomistka ocenia, że nowelizacja tegorocznego budżetu jest przeprowadzana przede wszystkim z myślą o przyszłorocznym planie finansowym.

>>> Czytaj też: Deficyt budżetowy w 2016 roku poniżej 3 proc. PKB. "Chcemy, by KE nie miała zastrzeżeń"