Orbanowska wersja polskiego podatku bankowego. Ucierpią obywatele, banki i gospodarka

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
23 grudnia 2015, 05:40
Polska Węgry
Polska i Węgry/ShutterStock
Nowa partia rządząca po objęciu władzy szybko wzięła się do pracy, która ma zapewnić spełnienie obietnic wyborczych. Trzeba przyznać, że widać zdeterminowanie i chęci. Politycy do tej pory głównie ciężko pracują nad obsadzeniem najważniejszych stanowisk swoimi ludźmi.

Wprowadzano także 70% podatek dla tracących pracę menedżerów spółek Skarbu Państwa. Rząd również podzielił Polaków poprzez spór o Trybunał Konstytucyjny, a swoimi nieodpowiedzialnymi wypowiedziami i hojnymi obietnicami pogrążył polską giełdę, zwłaszcza największe polskie spółki. Obecnie trwają prace w sejmie nad nowym podatkiem od banków, który przyniesie bardzo wiele skutków gospodarczych.

Podstawą nowego podatku mają być , zagranicznych oddziałów instytucji kredytowych i spółdzielczych kas oszczędnościowo kredytowych. Stawka podatkowa wyniesie 0,0325% miesięcznie tj. 0,39% rocznie. Nowa danina publiczna obowiązywać ma również ubezpieczycieli w wysokości 0,05% miesięcznie, czyli 0,6% rocznie. Z podatku zwolnione zostaną instytucje, których aktywa nie przekraczają 4 mld złotych. To rozwiązanie, jak szacują eksperci, może przynieść około 6-7 mld złotych wpływów do budżetu Skarbu Państwa. Nie da się więc ukryć, co potwierdza także rząd, że pieniądze te będą miały pokryć dziurę budżetową, która powstanie po wprowadzeniu bardzo hojnych rozwiązań, głównie programu 500 zł na dziecko.

>>> Czytaj też: Jak podatek bankowy wpłynie na kieszenie zwykłych Polaków?

Nowy podatek uderzy w , który już mocno ucierpiał z powodu ciągle burzliwej dyskusji na temat pomocy frankowiczom oraz upadku SK Banku w Wołominie. Już teraz KNF szacuje, że wiele banków w 2016 roku będzie miało problemy z wypłatą dywidend, co spowodowane jest nienajlepszą sytuacją finansową. Tą potwierdzają również znaczne spadki cen akcji banków. Trzeba jednak podkreślić, że instytucje finansowe nie pozwolą sobie na zabieranie im pieniędzy. Można oczekiwać, że podejmą konkretne kroki w celu minimalizacji skutków nowego podatku. Do nich można zaliczyć przede wszystkim wzrost marż (niektóre banki już tego dokonały), a przez to wzrost ceny kredytów i usług bankowych. Eksperci przewidują również dalsze konsekwencje, które spowodują zmniejszenie akcji kredytowej. Ta natomiast niezbędna jest w każdej gospodarce, aby pobudzić konsumpcję, inwestycje, a zatem wzrost gospodarczy. Efektem końcowym takiego rozwiązania, będzie przeniesienie obciążenia podatkowego banków na przeciętnego Kowalskiego. Skutki podatku bankowego dotkną wszystkich: obywatela, banki i gospodarkę.

Rząd jednak kontrargumentuje i przytacza przykłady wielu krajów w Europie, które wprowadziły podatek bankowy. Eksperci jednak podkreślają kilka różnic. Po pierwsze państwami tymi kierował całkiem inny motyw – bezpieczeństwo sektora banku, w szczególności na rynku pieniężnym, a nie pozyskanie nowych środków do budżetu na finansowanie obietnic wyborczych. Co więcej, polska stawka podatku będzie zaliczana do jednych z najwyższych w Europie. Po trzecie, eksperci porównują nasze rozwiązanie do węgierskiego, które przyniosło spadek akcji kredytowej o 30% i osłabienie wzrostu gospodarczego. Ze względu na negatywne skutki tego rozwiązania, obniżył jednak stawkę tego podatku. Niemniej jednak, polski rząd uparcie trzyma się swojej propozycji nie zważając na możliwe skutki ekonomiczne, pogarszającą się ciągle sytuację banków, a co gorsze, nie ucząc się na błędach innych krajów.

Podsumowując, , który ze względu na determinację i pełną władzę jednego obozu politycznego najprawdopodobniej niebawem zostanie uchwalony. Rozwiązanie to, porównywane do tego na Węgrzech, raczej nie pomoże sektorowi bankowemu, gospodarce i obywatelom. Jedynym skutkiem będą zwiększone wpływy do budżetu, które mają zostać przeznaczone na realizację obietnic wyborczych.

>>> Czytaj też: Kto zapłaci za podatek bankowy - klienci czy banki?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MM Prime TFI S.A.
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj