Duda dla BBC: Jesteśmy eurorealistami, nie eurosceptykami. Trzeba naprawić Unię

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 grudnia 2015, 07:31
Jesteśmy eurorealistami, a nie eurosceptykami. Tak w wywiadzie dla BBC o postawie polskich władz wobec Unii Europejskiej mówi prezydent Andrzej Duda. Jego zdaniem, Unia ma wiele słabości, ale jeszcze bardziej osłabiłoby ją wyjście Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty.

W wywiadzie prezydent odniósł się również do antyrządowych manifestacji, stwierdzając, że biorą w nich udział ludzie, którym trudno się pogodzić z porażką w wyborach parlamentarnych.

podkreślił, że chciałby widzieć "naprawioną" Unię Europejską, tak aby była bardziej skuteczna i bardziej demokratyczna. Zastrzegł jednak, że sprzeciwia się jednemu z warunków negocjacyjnych, jakie brytyjski premier David Cameron postawił Brukseli, czyli ograniczeniu świadczeń społecznych dla migrantów z innych krajów Unii. Prezydent powiedział, że nie zaakceptuje żadnych przepisów dyskryminujących na rynku unijnym osoby z poszczególnych państw członkowskich.

>>> Polecamy: Bershidsky: PiS prowadzi z UE ryzykowną grę

Andrzej Duda ocenił również, że Unia Europejska jest wielokrotnie wstrząsana kryzysami, na przykład finansowym czy uchodźczym. "Nie udawajmy - opuszczenie Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię byłoby bardzo poważnym kryzysem. Co do tego nie mam wątpliwości" - powiedział polski prezydent. Do końca 2017 roku na Wyspach ma odbyć się referendum w sprawie członkostwa we Wspólnocie.

Zapytany o nastawienie Prawa i Sprawiedliwości do Unii, stwierdził, że jest to ugrupowanie "Chcemy, by Unia była bardziej wydajna. Chcemy, by działała właściwie. Tak aby przewidywała różne problemy, które nadchodzą" - zapewnił Andrzej Duda.

BBC pytało prezydenta również o antyrządowe manifestacje, które w wielu miastach zorganizował ostatnio Komitet Obrony Demokracji. "Te demonstracje składają się przede wszystkim z tych, którzy ostatnio rządzili Polską i zostali zostali odsunięci od władzy przez polskich wyborców w wyborach parlamentarnych" - powiedział Andrzej Duda. Jak dodał, te osoby "nie chcą zaakceptować" tego faktu, więc - mówił prezydent - "podburzają" społeczeństwo i organizują demonstracje.

Prezydent podkreślił również, że Polska przyjmuje osoby, które chcą przyjechać do kraju. Powtórzył jednak, że rząd odmówił zaakceptowania unijnego planu zakładającego obligatoryjne rozdzielenie imigrantów.

>>> Polecamy: Francuskie media: Wielki kryzys instytucjonalny w Polsce, Europa jest zaniepokojona

2332179-andrzej-duda.jpg
Andrzej Duda
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj