Chodzi o to, że rządowa ustawa przewiduje, iż 500 zł dostaniemy na każde drugie i kolejne dziecko. Ale możemy też na pierwsze pod warunkiem, że dochody na członka rodziny nie przekroczą 800 zł netto na osobę (w przypadku dziecka niepełnosprawnego 1200 zł) - informuje "Gazeta Wyborcza".

- Pracownicy potrafią liczyć. Jeżeli przekraczają wymagany limit, to proszą o niewielką obniżę pensji aby dostawać 500 zł również na pierwsze dziecko. Dzięki temu, nawet po obniżce, będą mieli co miesiąc w kieszeni więcej pieniędzy - tłumaczy Andrzej Arendarski, szef Krajowej Izby Gospodarczej.

>>> Polecamy: Rodzina 500+ idzie w outsourcing. Trwa wojna o zgarnięcie zysków z programu

Pierwsze wnioski w kwietniu

Pogram "Rodzina 500 plus" rusza w kwietniu. Wtedy też będzie można złożyć pierwsze wnioski. Analogicznie do funkcjonujących już rozwiązań dotyczących świadczeń rodzinnych, świadczenie wychowawcze będzie mogło być wypłacane w urzędzie gminy lub miasta, w wyodrębnionej komórce organizacyjnej w ośrodku pomocy społecznej lub innej jednostce, np. specjalnych centrach do realizacji świadczeń socjalnych.

"Najprawdopodobniej będzie nie tylko możliwość składania wniosku w formie papierowej w gminie czy ewentualnie online - w ten sposób, do którego teraz jesteśmy przyzwyczajeni, czyli przez ePUAP lub za pomocą bezpiecznego podpisu elektronicznego - ale również za pośrednictwem elektronicznej bankowości za pomocą tych haseł i identyfikatora, które mamy w tej chwili" - mówił niedawno wiceminister Bartosz Marczuk.

Jego zdaniem można się spodziewać, że osoby, które złożą wnioski o świadczenie z programu 500 plus na początku kwietnia, otrzymają pierwsze wypłaty w okolicach maja.

Do programu będzie można dołączyć w dowolnym momencie, jednak w kolejnych miesiącach świadczenie będzie wypłacane od miesiąca, w którym rodzice złożą wniosek.

>>> Czytaj też: Paradoks polskiego rynku zatrudnienia. Nie chcemy zmieniać pracy na lepiej płatną

500 zł na dziecko zniechęci do pracy?

Doświadczenia innych państw pokazują, że tego rodzaju zasiłek na dziecko – zwłaszcza w przypadku osób o niskich dochodach i kwalifikacjach – może skutkować osłabieniem motywacji do pracy.

Program ten będzie realizowany kosztem inwestycji w polskiej gospodarce, ponieważ źródłem jego finansowania będą podatki płacone przez przedsiębiorstwa – tak o rządowym programie „Rodzina 500 plus” - mówi Jeremi Mordasewicz, Doradca Zarządu Konfederacji Lewiatan.

– Motywowanie człowieka do czegokolwiek polega na dawaniu mu do ręki wędki, a nie ryby. Z punktu widzenia psychologii człowiek, który dostaje do ręki gotowe rozwiązanie problemu, mimo początkowej radości i satysfakcji, szybko traci jakiekolwiek chęci. A przecież nie chodzi o to, aby otrzymać pieniądze, leżeć zadowolonym na kanapie i myśleć „teraz już nic nie muszę z siebie dawać”. Program ten, mimo pewnie dobrych chęci ze strony rządu, może okazać się trafiony jedynie na początku. Potem będziemy mieli więcej ludzi, którzy tylko będą czekali na kolejne ryby – ostrzega Małgorzata Osowiecka, psycholog z Uniwersytetu SWPS w Sopocie. Czytaj więcej: Idźcie i rozmnażajcie się. Czy program "Rodzina 500+" poprawi naszą demografię?