Bój o „dużą” obwodnicę Warszawy
To droga, o której należy mówić – słyszę od drogowców z Mazowsza. Chodzi o Obwodnicę Aglomeracji Warszawskiej (OAW). Przygotowania do budowy tej trasy, o łącznej długości ok. 250–300 km, idą niezwykle wolno. Ale w tym roku należy spodziewać się kluczowych rozstrzygnięć. OAW jest kluczowa, bo ułatwi dojazd do Portu Polska.
Kłody pod nogi rzucają mieszkańcy. Na spotkaniach z GDDKiA przyznają, że nie chcą, by przy ich domach powstała głośna, szybka trasa. Trudno się im dziwić. Z drugiej strony wielu z nich korzystałoby z obwodnicy. To pozorny paradoks, który drogowcy znają także z bojów o S7 pod Krakowem.
Jak przekonać mieszkańców?
Szefostwo lokalnego oddziału GDDKiA zjeździło już wszystkie zainteresowane sprawą gminy. Jak słyszę, niemal na każdym spotkaniu padało zdanie: „z nami łatwo nie będzie”. Mieszkańcy odrzucali większość proponowanych wariantów przy poparciu lokalnych władz.
Problemem jest tu fakt, że S50/A50 to stosunkowo nowy pomysł. Obwodnicę Aglomeracji Warszawskiej wymyślono w 2019 roku. Wtedy, rozporządzeniem premiera Morawieckiego, wpisano ją do rządowego programu budowy dróg jako:
- A50: przebieg A2 (Centralny Port Komunikacyjny) – Mszczonów – Góra Kalwaria – A2 (Mińsk Mazowiecki)
- S50: przebieg A2 (Centralny Port Komunikacyjny) – Sochaczew – Wyszogród – S10 (Naruszewo) – Serock – S8 (Radzymin) – A2 (Mińsk Mazowiecki).
W planach gmin nie było zatem rezerwy pod nowe drogi. Przed GDDKiA stanęło trudne zadanie: wytłumaczyć mieszkańcom, dlaczego obwodnica ma przejść tuż obok ich domów. A czasem nawet – zamiast ich domów. Takie kwestie zawsze powodują protesty i napięcia społeczne – wystarczy spojrzeć na przygotowania do budowy Portu Polska. A w tym przypadku liczba konfliktów, z racji skali, jest zdecydowanie większa.
Jak GDDKiA chce przekonać mieszkańców, że droga jest niezbędna? Pytam o to Pawła Woźniaka, szefa GDDKiA. – Nowa infrastruktura to także rozwój lokalnej gospodarki. Zwróćmy uwagę, że stare DK50 czy DK92 są bardzo obciążone, a nie ma jeszcze Portu Polska. Gdy lotnisko powstanie, sieć drogowa musi być spójna i wzajemnie się uzupełniać – tłumaczy w rozmowie z „Forsalem”.
Kiedy powstanie duża obwodnica Warszawy?
W pierwszej kolejności powstanie zachodnia część obwodnicy, która będzie łączyć się z Portem Polska. – Jesteśmy w trakcie prac projektowych na odcinku od S7 z Płońska w kierunku południowym. Wykonujemy też prace geologiczne w terenie – mówi Paweł Woźniak.
GDDKiA jeszcze w tym roku chce złożyć wniosek o decyzję środowiskową. W tym dokumencie musi znaleźć się preferowany wariant przebiegu drogi. Zapewne nie obędzie się bez odwołań mieszkańców. Po uprawomocnieniu się decyzji GDDKiA będzie ubiegać się o ZRID. Po uzyskaniu tego dokumentu mogą zacząć się prace budowlane.
– W latach 2032–2033 droga ma zostać udostępniona do ruchu – mówi Woźniak. Chodzi o odcinek od Płońska (S7) przez S10, Port Polska, A2, następnie S8, aż do węzła w Tarczynie (S7).
Teoretycznie nie ma miejsca na opóźnienia. W 2032 roku uruchomione ma zostać lotnisko – Port Polska. Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej ma być kluczową trasą dla osób jadących z północy i południa.
