Minister Morawiecki tłumaczy, dlaczego przejął kontrolę nad bankiem PKO BP

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
16 marca 2016, 15:38
Przejąłem kontrolę nad bankiem PKO BP ze względu na to, że jest to ważny element strategii biznesowej państwa - mówi PAP wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki. Dodaje, że inne agencje rozwojowe nie mają takich narzędzi dystrybucji, dotarcia do obywateli i MŚP.

pytany w środę przez PAP na marginesie targów inwestycyjnych MIPIM 2016 w Cannes o to, czy w związku z przejęciem nadzoru nad PKO BP przez jego resort, planuje jakieś zmiany np. w zarządzie, strategii, odparł: "Generalnie to od zmian jest rada nadzorcza, więc to ich trzeba pytać".

"Rada nadzorcza została ostatnio zmieniona i rada nadzorcza przygląda się temu, jak funkcjonuje ten bank, a ja przyjąłem pod opiekę, czy przejąłem kontrolę nad bankiem ze względu na to, że jest to nieprawdopodobnie ważny horyzontalny element strategii biznesowej państwa, z ponad 1,5 tys. placówek" - tłumaczył Morawiecki.

"Czyli jeśli będziemy chcieli robić jakieś programy dla małych i średnich przedsiębiorstw, czy programy mieszkaniowe, to BGK ani inne agencje rozwojowe nie mają takich narzędzi dystrybucji, dotarcia do obywateli, dotarcia do małej i średniej firmy w miasteczku gminnym, powiatowym itd. PKO BP jest kluczowe ze swoją bazą 8-9 mln klientów i ze swoim bardzo szerokim zasięgiem dotarcia w całej Polsce po to, żeby wzmacniać nasze programy rozwojowe” - powiedział wicepremier.

Pytany o to, czy planowana przez bank podwyżka opłat od maja powinna być zatrzymana, czy złagodzona, zaznaczył, że prowizje na jednego klienta w banku PKO BP spadają.

"Oglądałem ostatnio informacje na temat tego, ile jest prowizji na jednego klienta i prowizje, na co inwestorzy mogą ubolewać, spadają na jednego klienta w banku PKO BP, czyli w tabeli opłat i prowizji (...) są opłaty, które idą do góry i one zwykle mają bardzo dużo publicity, skupiają bardzo dużo uwagi i są opłaty, które idą w dół (...). Bierzemy wszystkie opłaty i prowizje, dzielimy przez liczbę klientów i (...) kwartał po kwartale przez ostatnie dwa lata te opłaty i prowizje spadają” - podkreślił Morawiecki.

Dopytywany, czy więc nie będzie naciskał na zmianę, jeśli chodzi o majowe podwyżki opłat, odparł: „To nie jest zadanie dla ministerstwa, to jest zadanie dla zarządu banku, oczywiście w korelacji z rynkiem”.

W styczniu bank poinformował, że planuje zmiany w taryfie prowizji i opłat, które mają wejść w życie 1 maja. Minister skarbu ocenił wówczas, że sposób komunikowania się ze strony władz banku pozostawia wiele do życzenia, a uzasadnienie dla tego typu podwyżek powinno być wcześniej zakomunikowane opinii publicznej, klientom, a być może również akcjonariuszom.

W lutym walne zgromadzenie akcjonariuszy PKO BP wprowadziło zmiany w statucie banku, zaproponowane przez MSP; odwołano też sześcioro członków rady nadzorczej banku i wybrano siedmiu. W lutym wskazywał, że PKO BP nie dokonał żadnej zmiany marż kredytowych, a od 2010 r. wielkość prowizji i opłat pobieranych przez bank na jednego klienta zmniejsza się. Zaznaczył, że jego bank od kilku lat co roku dokonuje zmian w tabeli opłat i prowizji.

We wtorek PAP jako pierwsza podała, że rząd przyjął, związany z powołaniem Polskiego Funduszu Rozwoju, projekt noweli, wskutek którego PKO BP trafi pod nadzór ministra rozwoju.

>>> Czytaj też: Jaki wzrost PKB może osiągnąć Polska? Minister rozwoju zabrał głos

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj