Koniec hossy na brytyjskim rynku ziemi. To samo czeka polskie grunty?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 marca 2016, 05:55
CENY NIERUCHOMOŚCI NA ŚWIECIE: WIELKA BRYTANIA
CENY NIERUCHOMOŚCI NA ŚWIECIE: WIELKA BRYTANIA/Media
Nie tylko „nad Wisłą” rynek ziemi rolnej przeżywa zmiany. W Wielkiej Brytanii firma Knight Frank odnotowała spadek cen po raz pierwszy od 3 lat. Pod koniec ubiegłego roku hektar staniał o 1,7% (kw./kw.).

Jest to o tyle ważny odczyt, że w , tak jak i w Polsce, po dłuższym okresie hossy, był postrzegany jako ciekawy segment do inwestowania.

Praktyka pokazuje, że „ciekawy” to nie znaczy pozbawiony ryzyka. I tak w Polsce już niebawem (z końcem kwietnia 2016 r.) ma dojść do wyraźnego ograniczenia wolnego obrotu ziemią rolną, a kupującymi będą co do zasady mogły być tylko osoby z kwalifikacjami rolniczymi, które od 5 lat samodzielnie prowadzą gospodarstwo. Takie ograniczenie popytu powinno doprowadzić do wyraźnych spadków cen.

W Wielkiej Brytanii sytuacja nie jest aż tak skrajna. Tam spadki cen ziemi są przede wszystkim wywołane obiektywnymi czynnikami rynkowymi. Chodzi o wyraźny spadek cen płodów rolnych, który powoduje, że rolnictwo jest mniej opłacalne, a w wielu przypadkach nawet nierentowne. Trudno się więc dziwić, że rolnicy nie kupują kolejnych parceli.

Innym ważnym czynnikiem jest, czyli wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii. Jest to o tyle ważne, że ze wspólnej kasy do brytyjskich farmerów płynie rzeka pieniędzy. Bez nich biznes rolniczy stanie się jeszcze mniej rentowny.

Analitycy Knight Frank nie przesądzają więc jak ceny ziemi będą się zmieniały w bieżącym roku. Niewiadomych jest z byt wiele.

Pozostaje odpowiedzieć na pytanie ile wg najnowszych danych trzeba płacić za hektary? W Polsce pod koniec ubiegłego roku było to 35,3 tys. zł – wynika z indeksu wartości ziemi rolnej stworzonego przez Lion’s Bank. Dla porównania Knight Frank wyliczył, że na Wyspach za akr trzeba było w tym samym czasie zapłacić 8165 funtów. Po przeliczeniu tej kwoty na hektar i rodzimą walutę (przy kursie 5,47 zł za funta) daje to 110,4 tys. zł. Brytyjska ziemia jest więc ponad 3 razy droższa niż polska. Co więcej w ciągu 50 lat zdrożała 50-krotnie.

>>> Czytaj też: Drastyczne cięcie VAT-u w stylu Orbana. Czy warto wspierać budownictwo tak jak Węgrzy?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Lion's House
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj