Wenezuela: Opozycja protestuje, żąda referendum ws. odwołania Maduro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 lipca 2016, 21:38
Wenezuelska opozycja wyszła w środę na ulice, domagając się referendum ws. odwołania prezydenta Nicolasa Maduro. Jego przeciwnicy przemaszerowali pod siedzibę Krajowej Rady Wyborczej (CNE). Lider opozycji Henrique Capriles zapowiedział kolejne protesty.

Dzień wcześniej CNE oznajmiła, że opóźnia decyzję dotyczącą uznania ważności głosowania nad wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta. Komisja miała zająć oficjalne stanowisko we wtorek, teraz jednak zamierza ogłosić swą decyzję 1 sierpnia.

Antychaviści, czyli przeciwnicy Maduro, zwani tak od czasów gdy przeciwstawiali się rządom jego poprzednika, prezydenta Hugo Chaveza, zorganizowali więc marsze w stolicy i na prowincji.

"Podejmujemy dziś akcje, które będziemy kontynuować w najbliższych dniach, abyśmy mogli znaleźć konstytucyjne rozwiązanie kryzysu" - powiedział Capriles.

Maduro został wybrany na prezydenta w kwietniu 2013 roku, a jego kadencja oficjalnie kończy się w 2019 roku. Opozycja oskarża go o prowadzenie nierozważnej polityki gospodarczej, która wywołała szalejącą inflację i braki żywności oraz podstawowych towarów.

Procedura ewentualnego odwołania prezydenta jest jednak skomplikowana i wieloetapowa.

Od poniedziałku w lokalach wyborczych weryfikowane są podpisy Wenezuelczyków pod wnioskiem o zorganizowanie referendum w sprawie odwołania Maduro.

Aby przejść do kolejnego etapu tej procedury, konieczne jest potwierdzenie około 200 tys. podpisów. Obywatele mają czas do piątku, by w lokalach przedstawić swoje dowody tożsamości i zeskanować odciski palców.

Pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta podpisało się 1,8 mln Wenezuelczyków, ale władze twierdzą, że 600 tys. podpisów zostało sfałszowanych. Jednak na tym pierwszym etapie wniosek o referendum musi poprzeć tylko 1 proc. elektoratu, czyli co najmniej 194,7 tys. obywateli.

Opozycji zależy, by referendum odbyło się przed 10 stycznia 2017 roku, gdyż jeśli do tego czasu Wenezuelczycy odsuną Maduro od władzy, w kraju zorganizowane zostaną przedterminowe wybory. Natomiast jeśli głosowanie zostanie przeprowadzone później, Wenezuelę czeka niewielka zmiana, ponieważ Maduro zostanie zastąpiony przez wiceprezydenta.

Maduro wykluczył ostatnio przeprowadzenie jeszcze w tym roku referendum w sprawie odwołania go z urzędu. "Jeśli opozycja spełni wszystkie warunki, to referendum odbędzie się najwcześniej w przyszłym roku" - powiedział.(PAP)

fit/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj