statystyki

Ekspert: Polska i Węgry chcą zmniejszenia politycznego znaczenia Brukseli w UE [WIDEO]

6 sierpnia 2016, 08:32
Źródło:PAP

Polska i Węgry chcą, żeby Bruksela nie miała tak silnej pozycji politycznej w UE jak obecnie, ale jednocześnie są odbiorcami funduszy europejskich i chcą pozostać we wspólnocie - mówi PAP Csaba Toth z węgierskiego Instytutu Republikon.

Reklama

Reklama

Budapeszt, Węgry

Budapeszt, Węgry

źródło: ShutterStock

"Współpraca nie tylko między Polską a Węgrami, ale współpraca w całej Grupie Wyszehradzkiej to coś, co może teraz odgrywać znaczącą rolę. Ta grupa uważana jest za eurosceptyczną, ale jednocześnie bardzo wpływową. Już widzimy, że następny nieoficjalny szczyt unijny odbędzie się w Bratysławie. Polska i Węgry otwarcie mówią: nie chcemy tak silnej i sfederalizowanej Europy" - podkreślił.

Dodał, że pamiętać jednak trzeba o tym, że oba kraje są jednocześnie odbiorcami unijnych funduszy i dlatego zależy im na pozostawaniu we wspólnocie. "Co je łączy to chęć odebrania Brukseli wszechwładzy, ale utrzymania współpracy gospodarczej i korzystania z unijnego wsparcia projektów. Wszystkie kraje wyszehradzkie pozostaną jednak proeuropejskie" - zaznaczył.

"To co łączy dziś rządy w Polsce i na Węgrzech, a niekoniecznie te dwa kraje jako takie, to polityczna sympatia. Dziś obecny polski rząd zauważa, że jego poprzednicy nie byli wystarczająco polscy, a za to zbyt europejscy. To samo mówił na Węgrzech Viktor Orban. Rządy obu krajów, jak i partie polityczne, które za nimi stoją, uformowały swoistą debatę wewnętrzną zarzucając środowiskom bardziej lewicowym, że oddały swoje kraje pod władanie Brukseli, podczas gdy oni, choć wciąż proeuropejscy, to jednak walczą o narodowe interesy i przedkładają polskie czy węgierskie sprawy ponad europejskie" - podsumował.

Ekspert: Polska i Węgry chcą zmniejszenia politycznego znaczenia Brukseli w UE

więcej
Wideo

Reklama

Reklama

  • Alek(2016-08-06 19:53) Odpowiedz 12

    "Polska i Węgry chcą, żeby Bruksela nie miała tak silnej pozycji politycznej w UE jak obecnie, ale jednocześnie są odbiorcami funduszy europejskich i chcą pozostać we wspólnocie" Nie jest to tylko nietrzymajaca sie kupy sprzecznosc ale po prostu ktos kto moze na cos takiego liczyc jest niespelna rozumu marzycielem. Jak mowil pan Havranek - pane, oba se neda, jedno nebo druhy,

  • UE(2016-08-06 10:34) Odpowiedz 00

    Tylko bardzo silna konfederacja według Kaczyńskiego!! Jarosław Kaczyński: "EUROPA MUSI BYĆ SUPERMOCARSTWEM" - jedna armia - jedna polityka zagraniczna - jedna gospodarka - prezydent Europy (jest zwolennikiem takiego urzędu, ale na razie uważa, że w obecnym kryzysie taki pomysł byłby nie do przyjęcia przez niektóre kraje)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze