statystyki

Brytyjczycy nie chcą płacić do budżetu UE. W zamian swoboda przepływu osób z UE

19 sierpnia 2016, 19:24 | Aktualizacja: 19.08.2016, 19:27
Źródło:PAP
Mężczyzna w skarpetkach z flagą Wielkiej Brytanii. Londyn, Wielka Brytania, 7.06.2016

Mężczyzna w skarpetkach z flagą Wielkiej Brytanii.źródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Chris Ratcliffe

Po Brexicie Brytyjczycy są gotowi zaakceptować swobodę przepływu osób z UE, jeśli w zamian uzyskają dostęp do wspólnego rynku i nie będą musieli wpłacać pieniędzy do wspólnego unijnego budżetu - wynika z opublikowanego w piątek sondażu YouGov.

Reklama

Reklama

Badanie YouGov nie pozostawia wątpliwości, że Brytyjczycy spodziewają się realizacji zapowiedzi brytyjskiej premier Theresy May, która powiedziała, że "Brexit znaczy Brexit". Aż 69 proc. z nich uważa, że rząd powinien doprowadzić do wyjścia kraju z Unii Europejskiej; przeciwnego zdania jest 22 proc. ankietowanych.

Zdecydowana większość jest jednak przeciwko nadmiernemu pośpiechowi w rozmowach. Zaledwie 22 proc. uważa, że do wyjścia z Unii Europejskiej powinno dojść jak najszybciej. 31 proc. uważa, że należy dotrzymać traktatowego terminu dwóch lat od uruchomienia artykułu 50 Traktatu UE (dot. wyjścia ze wspólnoty), a 33 proc. nie ma nic przeciwko temu, aby te rozmowy potrwały nawet dłużej, jeśli okaże się to konieczne.

Pytani o to, jaką cenę są gotowi zapłacić za dostęp do wspólnego rynku, Brytyjczycy nie mają wątpliwości, że konieczne będzie przestrzeganie niektórych regulacji: 36 proc. akceptuje to jako warunek, a kolejne 24 proc. przyznaje, że choć nie jest to idealne, są gotowi to przyjąć. Zaledwie 17 proc. jest jednoznacznie przeciwko.

Opinia publiczna jest bardziej podzielona wobec swobody przepływu osób, dającej prawo życia i mieszkania w Wielkiej Brytanii obywatelom innych państw Unii Europejskiej. 33 proc. jest skłonnych to zaakceptować bezwarunkowo, a kolejne 19 proc., jeśli to będzie konieczne. Zdecydowany sprzeciw deklaruje 33 proc. ankietowanych.

Największy opór wywołuje konieczność dalszego wpłacania pieniędzy do wspólnego unijnego budżetu, czemu sprzeciwia się aż 44 proc. ankietowanych. 28 proc. sugeruje, że mogliby się na to zgodzić w ostateczności, a 13 proc. uważa, że jest to jednoznacznie akceptowalne.

Odpowiadając na pytanie o to, czy dotychczas istniejące wzory relacji państw zewnętrznych z Unią Europejską są potencjalnie dobre dla interesów Wielkiej Brytanii po wyjściu ze Wspólnoty, ankietowani wyraźnie poparli umowę na wzór zawartej między Wspólnotą i Kanadą.

W jej wyniku Wielka Brytania miałaby ograniczoną umowę o wolnym handlu z pozostałymi krajami członkowskimi (bez ceł, ale z limitowanym dostępem dla niektórych sektorów usługowych), ale jednocześnie nie musiałaby wpłacać środków do wspólnego budżetu ani akceptować przyjezdnych z innych państw. Taki model za dobry uznaje aż 50 proc. Brytyjczyków; przeciwnego zdania jest 24 proc.

Z kolei model norweski - dający pełen dostęp do wspólnego rynku, ale w zamian za konieczność wpłaty pieniędzy do wspólnego budżetu i respektowanie swobody przepływu osób - popiera 35 proc. osób; przeciwko jest 38 proc.

Wyniki badań otwierają brytyjskim negocjatorom drogę do próby uzyskania porozumienia o wolnym handlu innego od norweskiego i kanadyjskiego, w którym rząd w Londynie zaakceptowałby swobodę przepływu osób w zamian za zwolnienie z wpłat do unijnego budżetu. Jak sugeruje jednak YouGov, takie rozwiązanie mogłoby zostać uznane za niewystarczające przez tych wyborców, którzy w czerwcowym referendum poparli wyjście kraju z Unii Europejskiej.

Według zapowiedzi przedstawicieli brytyjskiego rządu oficjalne rozmowy o przebiegu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej rozpoczną się nie wcześniej niż na początku przyszłego roku.


Reklama

Tagi:Brexit, UE

Reklama

  • Yes(2016-08-19 20:39) Odpowiedz 200

    I co jeszcze? :D Takie rozwiązanie stosuje Szwajcaria, Norwegia i Islandia, ale oni właśnie płacą za to gigantyczne składki. Na to unijni przywódcy nigdy się nie zgodzą.

  • Twardy negocjator(2016-08-19 20:18) Odpowiedz 192

    Nie chcą płacić na biedniejsze kraje unii to nie powinni zababiać na nas sprzedając swoje towary!!!

  • NTS(2016-08-19 21:42) Odpowiedz 112

    ******** z UE i zamknąć dostęp do wspólnego rynku. Niech próbują sprzedawać Chinczykom.

  • JJ(2016-08-19 22:32) Odpowiedz 82

    Naiwni Brytyjczycy chca miec ciastko i zjesc ciastko - i sadza, ze Unia sie na to nabierze. Chcieliby dostepu do rynku, doplat, i jednoczesnie braku koniecznosci wplacania do budzetu - gdyby Unia na to poszla, to rozpadlaby sie w 5 minut.

  • jacezar(2016-08-20 12:16) Odpowiedz 42

    To ja proponuje exit brytyjskich firm z UE, cła na brytyjskie towary i niech sobie biorą te swoje Tesca i inne z powrotem do siebie. Brexit znaczy Brexit

  • Teles(2016-08-19 21:39) Odpowiedz 21

    "Wyniki badań otwierają brytyjskim negocjatorom drogę do próby uzyskania porozumienia...", a co negocjatorow unijnych interesuje co Brytyjczycy chca? Pewnie 95% chcialaby, aby Unia do nich doplacala, gdyby zadali takie pytanie i co z tego? Taki sondaz nie otwiera zadnej drogi, bo on nikogo nie interesuje.

  • Visjoner(2016-08-20 17:47) Odpowiedz 03

    Akurat zamknięcie przepływu osób (drenowania talentów) jest Unii na rękę. Powinni płacić kasę i zapewniać sobie niedobory pracowników z krajów swojego commonwealth. Poza tym angielski powinien być wycofany jako język obrad UE jako aktualnie niszowy. Ja osobiście po prostu anulwoałbym wszystkie wymienione umowy i niech sobie Great Britain, Swiss i inne radzą sami - wtedy wiedzieliby co to oznacza. UE to duży rynek i sobie poradzi.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze