statystyki

Angela Merkel musi odejść? Rynki mówią: „nie”

19 września 2016, 05:31
Źródło:Bloomberg
Angela Merkel w czasie konferencji prasowej w Berlinie, 14.03.2016

Angela Merkel w czasie konferencji prasowej w Berlinie, 14.03.2016źródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Krisztian Bocsi

Choć sama Angela Merkel może mieć wątpliwości co do swojej politycznej przyszłości, to wątpliwości takich nie mają inwestorzy.

Reklama

Reklama

Inwestorzy mają ważny powód, dla którego niemiecka kanclerz powinna pozostać na swoim stanowisku: stabilność. Jej odejście spowodowałoby bowiem duże zamieszanie na rynkach.

Po ponad dekadzie walk z różnego rodzaju kryzysami, Angela Merkel jest coraz bardziej krytykowana za styl swojego przywództwa i rozwiązania, które proponuje Europie. Z sondaży wynika, że część niemieckich wyborców nie chce, aby Merkel brała udział w przyszłorocznych wyborach jako kandydatka na kolejnego kanclerza Niemiec.

“Angela Merkel – słusznie lub nie – jest postrzegana jako kluczowy polityk w Europie. Nawet przez tych, którzy krytykują jej politykę” – komentuje Jacob Funk Kirkegaard z waszyngtońskiego Peterson Institute for International Economics. Jak dodaje, gdyby Angela Merkel przestała pełnić funkcję kanclerza Niemiec, wówczas wytworzyłaby się próżnia, a reakcja rynków mogłaby być całkiem negatywna.

Po ostatnim kryzysie zw. z uchodźcami oraz utratą części wyborców na rzecz antyimigranckiej Alternatywy dla Niemiec (AfD), Angela Merkel jeszcze nie zapowiedziała, czy będzie startować w wyborach w 2017 roku. Dokładnie na rok przed wyborami jej ugrupowanie – CDU – zanotowało spadek poparcia o 1 pkt proc. i wynosi teraz 32 proc. – wynika z opublikowanego w środę sondażu. To najniższe poparcie dla tego ugrupowania od czerwca 2012 roku.

Przez 11 lat inwestorzy mieli wiele okazji, aby poznać Merkel i nauczyć się odczytywać płynące z jej strony sygnały. Zarządzanie europejskim kryzysem zadłużenia, próby utrzymania Grecji w strefie euro, zmaganie się z krytyką Europejskiego Banku Centralnego, próba przekonania Brytyjczyków, aby zostali w UE.

“To nie jest tak, że rynki są zakochane w Angeli Merkel. Po prostu rozumieją jej pozycję i znają jej styl” – uważa Mujtaba Rahman, analityk z at Eurasia Group z Londynu. „Gdyby Merkel nie ubiegała się o stanowisko kanclerza po raz kolejny, wówczas jastrzębie przejęłyby inicjatywę. Oznaczałoby to ostrzejszą politykę fiskalną i więcej konfliktów w EBC. Rynki z pewnością nie byłyby zadowolone” – dodaje.

Z sierpniowej ankiety przeprowadzonej na zlecenie “Bild am Sonntag” wynika, że połowa Niemców nie chce ponownego startu Merkel. Jednocześnie niemiecka kanclerz nie wskazała swojego następcy i to ona wciąż wiedzie prym w sondażach. Rozpoznawalny Wolfgang Schaeuble mógłby być tylko przejściowym liderem, szybko bowiem okazałoby się, że poza nim naprawdę nie ma nikogo – uważa Jacob Funk Kierkegaard.

Ustąpienie Merkel oznaczałoby zamieszanie na rynku walut i obligacji, gdyż wprowadzałoby „ekstremalną niepewność” co do przywództwa w Niemczech. Ale jest to mało prawdopodobny scenariusz – komentuje Holger Schmieding, główny ekonomista z Berenberg Banku. „Niepewność pojawiłaby się przede wszystkim na szczeblu międzynarodowym, gdzie Angela Merkel cieszy się znacznie lepszą reputacją niż w kraju” – dodaje.

>>> Czytaj też: Kulisy przejęcia Monsanto przez Bayer: Kim jest para menedżerów, która chce rządzić światem?

Reklama

Reklama

  • Lovtza(2016-09-19 08:32) Odpowiedz 144

    "Rynki z pewnością nie byłyby zadowolone". Rynki, czyli kto? Sitwa pazernych bankierów, przemysłowców i usłużnych im polityków? Co to ma wspólnego z mityczną demokracją?

  • Rynki ????(2016-09-19 10:08) Odpowiedz 50

    Czyli top level bankowa spekuła od baniek spekulacyjnych i grania na emocjach.....

  • sn(2016-09-19 15:42) Odpowiedz 51

    Tyle wcześniej zrobiła dobrego dla UE i Niemiec, a teraz rozmienia się na drobne w błędach . Za które teraz potrzeba ponieść konsekwencje . Miała sygnały od ludzi Niemiec, państw UE ,że brnie w złym kierunku ,nie skorzystała z tego. Mogła być liderem zmian w UE ,GB nie odeszła by -to wielka strata dla dwóch stron. Cała UE ( w tym NATO) to jest siła w jedności, wypracowanej w formie mądrego dialogu państw, nie z kopnięcia buta, tak się demokracji , wolności , zaufania nie buduje , a potrzebnego w trudnych czasach !!!!.Tak Pani Kanclerz!!!.

  • StAAbrA(2016-09-20 09:23) Odpowiedz 20

    Nie po to "rynki" postawiły Makrelę na odcinku rozrobienia Europy , żeby - przed wykonaniem zlecenia , ją skasować .

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze