"Młodych i pracujących osób polski rynek pracy nigdy tak bardzo nie potrzebował jak teraz. Wynika to z jednej strony z najniższego w ostatnich latach bezrobocia, a z drugiej z niżu demograficznego, który pracodawcy bardzo mocno odczuwają. Dlatego każda dodatkowa siła robocza jest na wagę złota. Młodzi Ukraińcy czy Białorusini, którzy nie tylko przyjeżdżają tu studiować, ale też coraz częściej w tym samym czasie pracują, stanowią ratunek dla kawiarni, restauracji czy sklepów. Co istotne, w warunkach mniejszej dostępności młodej kadry, pracodawcy bardziej o nią zabiegają i oferują większą elastyczność czy lepsze warunki płacowe" - powiedział prezes Personnel Service Krzysztof Inglot, cytowany w komunikacie.

W ostatnim roku akademickim na polskich uczelniach studiowało ponad 65 tys. zagranicznych studentów, wśród których aż 54% stanowiły osoby z Ukrainy, jak wynika z cytowanych w komunikacie danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

"Eksperci Personnel Service zwracają uwagę, że młodzi Ukraińcy często decydują się na łączenie pracy z nauką, co jest dobrą informacją dla polskich pracodawców, którzy chętnie sięgają po młodą kadrę. Ofert pracy dla studentów nie brakuje, szczególnie w takich branżach jak usługi, handel, gastronomia czy logistyka. Średnie stawki godzinowe sięgają od 9,6 do nawet 12 zł netto na godzinę" - czytamy dalej.

Z raportu Narodowego Banku Polskiego "Obywatele Ukrainy pracujący w Polsce" wynika, że już połowa ukraińskich studentów w Polsce pracuje, przypomniano także w materiale. Najwięcej ofert pracy czeka na nich obecnie w handlu, gastronomii, call center, pracach biurowych czy logistyce.

"Najlepiej można zarobić w logistyce, gdzie średnie zarobki dla studentów z Ukrainy wahają się od 11 do 12 zł netto na godzinę. W usługach, a konkretnie w telefonicznej obsłudze klienta zarobki są na poziomie 10,7-11,2 zł netto za godzinę. Osoby na podstawowych stanowiskach biurowych mogą liczyć na 10-10,65 zł netto za godzinę. W sklepie i restauracji można zarobić 9,7-10 zł netto na godzinę, choć warto pamiętać, że w przypadku kelnerów czy barmanów napiwki mogą wpłynąć na znaczne podwyższenie pensji" - czytamy też w komunikacie.

"Łączenie pracy z edukacją to dla wielu młodych Ukraińców jedyny sposób na utrzymanie się w Polsce. To właśnie dzięki pracy opłacają podstawowe wydatki związane m.in. z utrzymaniem mieszkania lub zdobywają środki na wyjście do kina czy teatru. Dodatkowo, najmłodsi pracownicy zdają sobie sprawę, że zatrudnienie w czasie studiów to pierwsze możliwości zdobycia praktycznych umiejętności i wpisu do CV, które mogą mieć znaczenie w przyszłości" - podkreślił Inglot.

Personnel Service wskazuje, że z punktu widzenia pracodawców, zatrudnienie studenta z Ukrainy jest łatwiejsze niż ściągnięcie dorosłego pracownika. Wynika to z tego, że każdy student lub absolwent studiów stacjonarnych na podstawie zaświadczenia z uczelni oraz dokumentu zezwalającego na legalny pobyt na terenie Polski (wiza lub karta pobytu) może podjąć dowolną pracę. Co istotne, nie ma narzuconych odgórnie limitów dotyczących tego, jak długo dana osoba może pracować. Te natomiast obowiązują w przypadku zatrudnienia w ramach uproszczonej procedury. Wtedy pracownik może pracować tylko przez 6 miesięcy w ciągu roku, podsumowano w materiale.

Personnel Service to firma specjalizująca się w rekrutacji i zatrudnianiu pracowników z Ukrainy na potrzeby pracodawców w Polsce. Współpracuje z przedsiębiorstwami z wielu sektorów, w tym głównie automotive, RTV/AGD i przemysłu ciężkiego. Za pośrednictwem Personnel Service zatrudnienie w Polsce znalazło już 25 tys. obywateli Ukrainy. Tym samym Personnel Service znajduje się w pierwszej trójce przedsiębiorstw wyspecjalizowanych w rekrutacji obywateli zza wschodniej granicy Polski. 

>>> Polecamy: Polacy pracują średnio 45 godz. tygodniowo. Im bogatsi, tym więcej