Rosja: Asad: wyzwolenie Aleppo nie zakończy się na przejęciu miasta

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 grudnia 2016, 17:57
Prezydent Syrii Baszar el-Asad powiedział w środę, że przejęcie przez siły rządowe Aleppo nie zakończy się na opanowaniu samego miasta, ale należy jeszcze wzmocnić jego obronę, w tym odbić rejony podmiejskie opanowane przez - jak to określił - "terrorystów".

"Mimo to, że terytorium, na którym umocnili się bojownicy w Aleppo, nie przewyższa kilku kilometrów kwadratowych, terroryści nadal są obecni poza granicami miasta. Kontynuowane są codzienne ostrzały Aleppo z pocisków i moździerzy" - powiedział Asad w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji Rossija24.

"Umacniamy swoje pozycje w każdej dzielnicy wyzwalanej z rąk terrorystów, żeby nie dopuścić do kontrataku z żadnej strony (...). Równocześnie z działaniami bojowymi codziennie oferujemy możliwość, by cywile opuścili rejony, w których znajdują się terroryści" - mówił Asad.

Pytany o przejmowanie kolejnych miast przez siły rządowe, Asad odparł, że "to, jakie miasto zostanie wyzwolone, zależy od tego, gdzie jest największa koncentracja terrorystów otrzymujących pomoc polityczną od innych krajów". Odpowiedź na to pytanie - jak mówił - na razie nie jest jasna; stanie się taka dopiero po przejęciu Aleppo. Wyjaśni się ona "w ramach dialogu z dowództwem rosyjskim" oraz irańskim - zapowiedział Asad.

Pytany o to, czy po zakończeniu operacji w Aleppo nastąpi przerwa i zaczną się negocjacje, Asad oświadczył, że "przerwy nie będzie".

"Przerwa następuje tylko w tych rejonach, gdzie terroryści sami mówią, że gotowi są poddać się lub odejść. Tylko w tym wypadku działania bojowe są przerywane. (...) Nie ma mowy o przerwaniu ognia" - oświadczył prezydent Syrii.

Asad zapewnił także, że siły syryjskie ponownie opanują Palmirę, nad którą kontrolę w ostatnich dniach przejęło Państwo Islamskie (IS).

Oświadczył ponadto, że zdecydowana większość Syryjczyków odrzuca możliwość rezygnacji z jedności ich kraju, jak i z obecnego systemu politycznego. Jakiekolwiek propozycje zmian w konstytucji nie mogą być realizowane w czasie wojny, ponieważ wymagają "szerokiego dialogu z udziałem większości Syryjczyków" i referendum - mówił Asad.

Jak podało w środę rosyjskie ministerstwo obrony, obszar Aleppo kontrolowany przez rebeliantów wynosi już tylko 2,5 km kwadratowego. Tymczasem w mieście, mimo ogłoszonego rozejmu, w środę ponownie dochodzi do ataków lotniczych. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka informuje, że w mieście trwają ciężkie walki między rebeliantami a siłami reżimu Asada.

We wtorek wieczorem porozumienie o zawieszeniu broni zostało ogłoszone przez grupy rebelianckie i potwierdzone przez Rosję i Turcję, które w Syrii wspierają odpowiednio reżim Asada i antyasadowską opozycję.

Opanowanie całej rebelianckiej części Aleppo przez syryjską armię i jej sojuszników oznacza największe zwycięstwo odniesione do tej pory przez Asada i koalicję wojsk syryjskich, rosyjskich sił powietrznych, szyickich milicji z Iranu i Libanu w trwającej od 2011 roku wojnie domowej. Po utracie tego terytorium przez rebeliantów nie będą oni już w sposób znaczący obecni w żadnym z głównych miast w Syrii. W ich rękach wciąż jest większość terenów wiejskich na zachód od Aleppo oraz w prowincji Idlib, również na północnym zachodzie Syrii.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj