Kredyty we franku znowu górą

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
12 grudnia 2008, 03:05
Dlaczego frank przegrywa ze złotym
Rata kredytu wziętego we frankach szwajcarskich wygrywa z kredytem w złotych/DGP
Pokolenie franka – kilkaset tysięcy rodzin, które wzięło kilka lat temu kredyty hipoteczne we franku szwajcarskim znowu wygrywa. Po wczorajszej decyzji Banku Szwajcarii, obniżającej stopę podstawową do 0,5 procenta, ich raty znowu zmalały od 50 do 100 złotych. Są jednocześnie zdecydowanie niższe niż w przypadku kredytów w złotych.

Szwajcarski prezent pod polską choinkę

Kolejne decyzje SNB mają zbawienny wpływ na sytuację osób zadłużonych we frankach szwajcarskich – ocenia Emil Szweda, analityk Open Finance . Co prawda jesienią kurs franka wzrósł z 2 zł (w sierpniu) do 2,50 zł (obecnie i w ostatnich tygodniach), a więc o 25 proc., jednak obecne decyzje pozwolą obniżyć oprocentowanie kredytów w tej walucie i osłabić efekt wzrostu kursu franka – mówi Szweda. 

Oprocentowanie starych kredytów spadnie o połowę

Spodziewać się można, że trzymiesięczny LIBOR, który jest podstawą do obliczania oprocentowania kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich, zmniejszy się e z obecnych 1,14 proc. (dane ze środy, 10 grudnia) do 0,8 proc. Wówczas oprocentowanie kredytu spadnie do 2,1 proc. niwelując z naddatkiem efekt wzrostu kursu franka z 2,0 do 2,5 zł. Innymi słowy – spadek oprocentowania kredytów we frankach będzie mieć większy wpływ na wysokość rat niż dotychczasowe zmiany na rynku walutowym.A to oznacza, że rata zmniejszyła się o 23 procent

Jak wylicza Open Finance, czterokrotne obniżenie stopy w ciągu ostatnich dwóch miesięcy o 225 punktów bazowych pozwala zmniejszyć raty kredytów nawet o 23 procent.Ponieważ jednak większość banków aktualizuje oprocentowanie kredytów raz na trzy lub sześć miesięcy, zdecydowana większość kredytobiorców odnotuje spadek oprocentowania kredytów dopiero z początkiem roku – mówią analitycy Open Finance.

Nie zapominajmy jednak o ryzyku walutowym

Należy pamiętać, że obecnie kurs franka jest stosunkowo wysoki i jego spadek automatycznie oznacza mniejsze zadłużenie, dla kogoś, kto ostatnio zaciągał kredyt walutowy. Dla posiadaczy starych kredytów skala zadłużenia – przeliczonego na złote – zależy od momentu, w którym kredyt był zaciągany (a dokładniej od kursu).

W dalszym ciągu utrzymuje się ryzyko osłabienia złotego, choć jego najdynamiczniejszą część mamy już za sobą."Nie oczekujemy zatem zmiany w ofercie banków, które nadal mogą domagać się wysokiego wkładu własnego i niechętnie udzielać kredytów w walutach innych niż złote. Ponadto należy przyjąć, że dzisiejsza decyzja SNB jest ostatnią w krótkim, lecz gwałtownym cyklu obniżania stóp" - napisano w komentarzu Open Finance.

„Stare” pokolenie franka wygrywa, przed nowym cierniowa droga….

Dobre wieści dotyczą przede wszystkim osób, które zaciągnęły kredyty szwajcarskie przed kryzysem. Tych, którzy chcieliby skorzystać z oferty Helwetów obecnie, czeka droga przez mękę.

Jak wynika z analizy Open Finance, oferta kredytów we frankach niemalże nie istnieje w tej chwili. Ogranicza się do pojedynczych banków, z których tylko jeden deklaruje, że może sfinansować 100 proc. wartości nieruchomości, ale pod licznymi warunkami (dotyczącymi dochodów). Zdecydowana większość banków oferujących jeszcze kredyty we frankach domaga się wkładu własnego – przeciętnie 20-25 proc. wartości kredytowanej nieruchomości – przy wysokich marżach. Przeciętnie 3 proc. powyżej LIBOR. Biorąc pod uwagę wysokość stopy LIBOR oprocentowanie tego typu kredytów wynosi ok. 4 proc., ale kredyty te i tak są trudno dostępne, zarezerwowane dla osób o wysokich dochodach.

Gdyby jednak udało się zdobyć kredyt we franku, to też nie byłoby najgorzej

Osoby, które teraz zaciągają kredyty w CHF również skorzystają ze spadku oprocentowania kredytów z tym, że w mniejszym stopniu. Oprocentowanie nowych kredytów – uwzględniając spadek LIBOR-u – obniży się z 6 proc. w październiku do 4 proc. w styczniu, a więc o jedną trzecią.

Wszystko przez marże…

Wzrost marż kredytowych jest wyraźny. W przypadku kredytów we frankach wzrost marż wyniósł co najmniej 1,5 pkt procentowego (z 1,5 do 3,0 proc.). W przypadku kredytów złotowych wzrost marż miał mniejszą skalę z 1 pkt proc. powyżej stopy WIBOR do 1,5-2,0 proc.

Jednak warto pamiętać, że równocześnie mamy do czynienia ze spadkiem stopy LIBOR i WIBOR. Stopa LIBOR dla franka szwajcarskiego spadła od najwyższego poziomu (10 października) o 220 pkt bazowych, a zatem samo oprocentowanie kredytów we frankach może być niebawem niższe niż przed kryzysem (przed podwyższeniem marż).

W przypadku WIBOR-u spadek stopy wyniósł ok. 40 pkt bazowych, a więc nie pokrywa jeszcze w pełni podwyżki marż kredytowych z jesieni, lecz najprawdopodobniej po kolejnej obniżce stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej i w tym wypadku będzie można powiedzieć, że oprocentowanie kredytów jest niższe niż przed kryzysem pomimo wzrostu marż odsetkowych.

A franka nie powinno zabraknąć

Jest jeszcze jedna dobra wiadomość dla rynku finansowego, operującego frankami. Zgodnie z komunikatem wydanym wraz z decyzją o obniżce stóp szwajcarski bank centralny „będzie kontynuował starania o to, aby zapewnić wysoki i elastyczny poziom płynności na rynku franka i zastosuje wszystkie środki, jakich będzie wymagała sytuacja”.

Powyższa deklaracja według analityków może oznaczać, że Bank Szwajcarii w wyniku zmniejszającego się pola manewru na stopach procentowych rozważa sięgnięcie po inne, rzadziej używane narzędzia polityki monetarnej.

„Bank Szwajcarii może użyć niestandardowych środków w ramach swojej polityki, więc nie było większego sensu za wszelką cenę opóźniać decyzji o obniżce stóp.” – mówi Jan Amrit Poser, główny ekonomista Banku Sarasin z Zurychu. „Nawet przy zerowym poziomie, interwencja jest możliwa.”.
Według Posera możliwe dalsze posunięcia banku centralnego Szwajcarii to przede wszystkim rozpoczęcie sprzedaży franka, aby zwiększyć opłacalność eksportu i uwolnienie nadmiernych rezerw, aby podwyższyć płynność sektora bankowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj