Ameryka kichnie, cały świat ma katar. Jak decyzja Fed wpłynie na życie Polaków?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 grudnia 2016, 12:35
Mimo, że podniesienie stóp procentowych w trakcie grudniowego posiedzenia Fed w dużej mierze traktowane było jak formalność, to jednak wypowiedź Janet Yellen wywołała niemałe poruszenie na rynku. Dolar umocnił się wobec euro, a w ślad za tym ruchem powędrował polski pieniądz.

Obserwując zachowanie przedstawicieliw ostatnim czasie, można było odnieść wrażenie, że uczestniczą oni w swoistej grze. Sygnały zapowiadające podniesienie stóp potęgował fakt, że w momencie, gdy banki Starego Kontynentu mogą zastanawiać się nad ewentualnym luzowaniem polityki monetarnej, amerykańska gospodarka dostarczała Fed powodów do jej zacieśnienia. We wrześniu bank centralny USA po raz kolejny odsunął decyzję o podwyżce, a rynek jako kolejny prawdopodobny termin wyznaczył datę 14 grudnia. Nie spodziewano się, by zacieśnianie polityki miało nastąpić w listopadzie, kiedy Amerykanie wybierali nowego prezydenta. - Decyzja o podniesieniu stóp procentowych jest bardzo poważnym przedsięwzięciem, dlatego nie powinna dziwić ostrożność banku oraz chęć dokładnego przyjrzenia się danym makroekonomicznym. Ale nawet Fed musiał w końcu przyznać, że etap łagodnej polityki się kończy - mówi Katarzyna Orawczak, analityk walutowy Ekantor.pl.

FOMC nie wycofał się i podczas posiedzenia, które miało miejsce 14 grudnia, zapadła decyzja o tym, by podnieść stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Z racji, że było to zgodne z rynkowymi oczekiwaniami, kluczowe znaczenie zaczęły odgrywać słowa przewodniczącej Fed, Janet Yellen. Podkreśliła ona, że bank obdarzył gospodarkę zaufaniem, ale wciąż jest zbyt wiele niepewności, by móc zrezygnować ze stopniowego zacieśniania polityki. Przewiduje się, że w 2017 roku miałoby dojść do zacieśniania polityki trzykrotnie. W wyniku tej zapowiedzi powrócił sentyment do amerykańskiej waluty i kurs pary EUR/USD sięgnął wartości 1,04.

Scenariusz polityki pieniężnej Stanów Zjednoczonych na nadchodzące miesiące podsycił apetyt na dolara i tym samym zmniejszył sentyment do walut rynków wschodzących. Ucierpiał na tym złoty, który odnotował spadek wobec podstawowych walut. , na dzień po decyzji, wyniósł 4,43, 4,27, natomiast 4,13. - Obniżenie wartości polskiej waluty wobec dolara oznacza, że Polacy będą musieli zapłacić więcej za produkty sprowadzane ze Stanów Zjednoczonych, ale nie tylko. Notowania złotego także w pozostałych parach silnie podążają za ogólnoświatowymi nastrojami. I chociaż na chwilę obecną kurs franka uspokoił się, to Polscy kredytobiorcy wciąż mają powody do niepokojów - zaznacza Katarzyna Orawczak z Ekantor.pl.

Kolejna decyzja w sprawie stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych zapadnie 1 lutego. Tuż po oficjalnym zaprzysiężeniu prezydentury Donalda Trumpa, nad którą - w oczach przedstawicieli Fed - ciąży wiele niepewności.

>>> Czytaj też: Złoty na dnie. Jest najsłabszy wobec dolara od 2002 roku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj