Rumunia: Prezydent zapowiada mianowanie premiera po świętach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 grudnia 2016, 13:47
Prezydent Rumunii Klaus Iohannis zapowiedział w czwartek, że mianuje nowego premiera po Bożym Narodzeniu. Do tego czasu ma przeprowadzić rozmowy o propozycji Partii Socjaldemokratycznej (PSD), by na czele rządu stanęła była minister rozwoju Sevil Shhaideh.

W wyborach parlamentarnych z 11 grudnia PSD zdobyła blisko 46 proc. głosów. W poniedziałek podpisała porozumienie o utworzeniu rządu z Sojuszem Liberałów i Demokratów (ALDE). Razem obie partie mają większość bezwzględną potrzebną do rządzenia. Dodatkowo mają one poparcie partii mniejszości węgierskiej UDMR.

"W parlamencie została sformowana większościowa koalicja. W rezultacie w najbliższych dniach będę prowadził rozmowy, a nominacja nastąpi po Bożym Narodzeniu" - powiedział prezydent Rumunii.

Przewodniczący PSD Liviu Dragnea w środę przedstawił Iohannisowi kandydaturę 52-letniej Sevil Shhaideh, wywodzącej się z mniejszości muzułmańskiej w Rumunii. Prezydent kraju reprezentuje z kolei mniejszość niemiecką.

Sam Dragnea nie mógł ubiegać się o stanowisko szefa rządu, bowiem został w kwietniu skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu za fałszerstwa podczas referendum w 2012 roku w sprawie odsunięcia od władzy ówczesnego prezydenta Rumunii Traiana Basescu. Po wyborach centroprawicowy prezydent sprzeciwił się nominowaniu kogoś, kto miał zatargi z prawem.

Nowy szef rządu zastąpi obecnego "technicznego" premiera, byłego unijnego komisarza ds. rolnictwa Daciana Ciolosa. Objął on władzę rok temu na skutek wymuszonej masowymi demonstracjami dymisji poprzedniego rządu PSD. Bezpośrednią przyczyną stał się pożar w bukareszteńskim klubie Colectiv, gdzie z powodu złamania norm bezpieczeństwa zginęły 64 osoby. Tragedia stała się symbolem korupcji, jaka przeżarła kraj i skłoniła Rumunów do wyjścia na ulice przeciwko rządowi.

Shhaideh jest blisko związana z Dragneą - w 2011 roku był on świadkiem na jej ślubie. W wypowiedziach po wyborach przywódca PSD nie ukrywał, że zamierza sprawować faktyczne kierownictwo w państwie. "Ona będzie premierem, ale odpowiedzialność polityczna będzie spoczywała przede wszystkim na mnie" - powiedział.

Rumunia weszła do UE w 2007 roku i jest obok Bułgarii najbiedniejszym członkiem Wspólnoty. (PAP)

kot/ ap/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj