W Genewie rozpoczęła się kolejna runda rozmów ws. zjednoczenia Cypru

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 stycznia 2017, 13:54
W Genewie ruszyła w poniedziałek kolejna runda rozmów w sprawie zjednoczenia Cypru, jednak przywódcy obu wspólnot cypryjskich w ostatnich dniach studzili nadzieje na szybki przełom. Negocjacje ws. zjednoczenia podzielonej od 42 lat wyspy trwają od wielu lat.

Prezydent Cypru Nikos Anastasiades i przywódca nieuznawanej przez społeczność międzynarodową Republiki Tureckiej Cypru Północnego Mustafa Akinci spotkali się w Genewie, by omówić wiele spornych kwestii wynikających z podziału Cypru w 1974 roku.

Po przybyciu do siedziby ONZ w Genewie Anastasiades, zapytany przez dziennikarzy, czy optymistycznie zapatruje się na kolejną turę rozmów, odpowiedział: "Zapytajcie mnie już po wszystkim".

Równie oględnie wypowiedział się w niedzielę Akinci. "Nie jesteśmy pesymistami, ale ostrzegałbym przed przesadnymi oczekiwaniami, że wszystko się po prostu uda. Spodziewamy się trudnego tygodnia" - powiedział.

Także organizatorzy genewskiego spotkania zaczęli w ostatnim czasie sugerować, że najnowsza runda rozmów przyniesie mniej rozstrzygnięć, niż się wcześniej spodziewano - pisze Reuters.

Do środy włącznie mają trwać rozmowy z udziałem przywódców Greków i Turków cypryjskich i doradcy ONZ ds. konfliktu cypryjskiego Espena Bartha Eide. Jeśli negocjacje te przyniosą postępy, na czwartek zaplanowano pięciostronną konferencję z dodatkowym udziałem państw-gwarantów niepodległości Cypru - Grecji, Turcji i byłej potęgi kolonialnej, Wielkiej Brytanii - oraz szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera.

Jak dowiedziała się agencja dpa ze źródeł zbliżonych do negocjacji, cypryjscy przywódcy będą spotykać się dwa razy dziennie do środy włącznie. W poniedziałek rozmowy poświęcone są sporom majątkowym oraz szczegółom ustroju w zjednoczonym, federalnym państwie cypryjskim, we wtorek - sprawom związanym z Unią Europejską i kosztom zjednoczenia, a w środę obie strony mają przedstawić propozycje w sprawie przebiegu granicy między obiema jednostkami administracyjnymi przyszłego państwa.

Ostatnie negocjacje przywódców cypryjskich Greków i Turków odbyły się w listopadzie ub. roku i nie przyniosły przełomu w sprawie przyszłości podzielonej od ponad 40 lat wyspy.

Konflikt cypryjski sięga 1974 roku, gdy Cypr Północny oderwał się od Republiki Cypryjskiej w wyniku interwencji armii tureckiej. Greccy nacjonaliści w porozumieniu z juntą wojskową w Atenach obalili wówczas pierwszego prezydenta niezależnej Republiki Cypryjskiej arcybiskupa Makariosa.

Między Republiką Cypryjską a Turcją panuje tymczasowe zawieszenie broni. Państwa te po dziś dzień nie utrzymują stosunków dyplomatycznych.

Kiedy w 2004 r. Republika Cypryjska weszła do Unii Europejskiej, traktat akcesyjny objął całą wyspę, ale w jej północnej części zawieszony został porządek prawny UE (tzw. acquis communautaire).

Republika Turecka Cypru Północnego jest prawie w całości sponsorowana przez Turcję, która co roku wspiera tę część wyspy kwotą ok. 400 mln dolarów.

Ze względu na napięcie wokół Cypru Grecja i Turcja, dwa kraje NATO, niejednokrotnie znajdowały się o krok od wojny. Spór jest również jedną z przeszkód dla tureckich aspiracji do członkostwa w UE. (PAP)

akl/ ro/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj