Duda był pytany we wtorek wieczorem w TV Republika o kwestię "bezowocności" starań Polski w odzyskaniu wraku samolotu Tu-154M oraz brak innych kluczowych dowodów dla wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, a także o to, czy Moskwa jest głucha na postulaty polskiej strony i czy nie widać oznak zmiany.

"Oczywiście, że nie widać, ja ogromnie nad tym boleję. Rosja jest potężnym państwem, mocarstwem, ma dużo większy potencjał, choćby mówię tutaj o potencjale militarnym. Władze rosyjskie realizują twardą politykę, powiedzmy sobie otwarcie, politykę, z którą w dużym stopniu my jako Polska i jako członek wspólnoty międzynarodowej, czy Unii Europejskiej, czy Sojuszu Północnoatlantyckiego się nie zgadzamy" - podkreślił prezydent.

Reklama

"Jesteśmy tym państwem, które jest zwolennikiem sankcji (wobec Rosji) w związku z sytuacją na Ukrainie, w związku z tym, że Rosja w sposób bezprawny, łamiąc normy prawa międzynarodowego, zajęła Krym, my to eksponujemy przy każdej okazji" - zaznaczył Andrzej Duda. Wyraził przekonanie, że taka polityka "bardzo przeszkadza władzom rosyjskim".

"Mam nadzieję, bardzo na to liczę, że zdecydowana postawa i Polski, i nas jako polityków, którzy dzisiaj Polskę na tej arenie międzynarodowej reprezentują, i wspólnoty międzynarodowej we wszystkich wymiarach, i największych graczy światowych - myślę tutaj o Stanach Zjednoczonych, o nowym prezydencie Stanów Zjednoczonych, będzie taka, żeby Rosja jednak wróciła do przestrzegania prawa międzynarodowego" - podkreślił Andrzej Duda.

Dodał, że "prymat prawa międzynarodowego ma fundamentalne znaczenie dla pokoju na świecie, także dla bezpieczeństwa RP". (PAP)