Turcja oskarża Europę o "zbrodnie wojenne" - ukrywanie terrorystów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 marca 2017, 19:03
Kraje europejskie, takie jak Niemcy, Holandia i Austria, popełniają "zbrodnie wojenne przeciwko Turcji", ponieważ udzielają schronienia tureckim terrorystom - twierdził w piątek podczas wiecu w mieście Samsun na północy Turcji wicepremier Nurettin Canikli.

Canikli cytowany przez dziennik "Milliyet" powiedział, że kraje europejskie "udzielają wszelkiego rodzaju poparcia członkom organizacji, które one same uznają za terrorystyczne". Wicepremier wskazał na Partię Pracujących Kurdystanu (PKK), uważaną za terrorystyczną zarówno w Turcji, jak w Unii Europejskiej, podobnie jak niektóre ugrupowania radykalnie marksistowskie.

Obecnie sytuacja się pogorszyła - dodał wicepremier, wskazując na organizację islamskiego kaznodziei przebywającego na emigracji w USA, Fethullaha Gulena, oskarżaną przez turecki rząd o wywołanie w Turcji nieudanego zamachu stanu w lipcu ubiegłego roku, czemu organizacja ta zaprzecza.

"W ostatnich miesiącach wszystkie kraje europejskie, poczynając od Niemiec, udzielały schronienia członkom bractwa FETO" (tak władze tureckie nazywają organizację Gulena) - mówił wicepremier Canikli. "Przyjmują ich z otwartymi rękami, a Niemcy, Holandia i Austria dokonują w ten sposób zbrodni przeciwko ludzkości. Nie sposób bowiem mówić inaczej o tych, którzy udzielają wsparcia terrorystom zabijającym tureckich cywilów" - dodał.

"Jutro - ostrzegał polityk - kraje udzielające poparcia mordercom mogą odczuć bolesne tego następstwa. To nie pogróżka z naszej strony, lecz historyczna rzeczywistość".

Canikli twierdził, że "podobnie jak kurdyjscy terroryści działa NATO: szkodzi Turcji, zajmując wobec niej wrogą postawę, ponieważ świadomie wspiera organizacje, które działają na szkodę Turcji".

Wicepremier oświadczył też, że takie kraje jak Niemcy i Holandia uprawiają "faszystowską działalność właściwą nazistom", gdyż zabroniły zorganizowania wieców publicznych na swym terytorium kilku tureckim ministrom, którzy chcieli poprowadzić wśród tureckich imigrantów kampanię na rzecz reformy konstytucyjnej w celu ustanowienia prezydenckiego systemu władzy w Turcji. Referendum w tej sprawie odbędzie się w Turcji 16 kwietnia. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj