Paragony za paliwo napędzają oszustów

Paragon
Paragon/ShutterStock
Nie pomogła ani akcja „Weź paragon ze sobą”, ani ostrzeżenia resortu finansów. Przestępcy wciąż współpracują z nieuczciwymi pracownikami stacji paliw, aby wyłudzać podatki. A ministerstwo nie ma pomysłu, jak skutecznie ich ścigać.

Cały proceder zaczyna się w momencie, gdy klient tankuje paliwo, płaci za nie, ale nie bierze paragonu. Pracownicy stacji gromadzą takie nieodebrane kwitki, wymieniają na faktury (pozwalają na to przepisy) i przekazują je zaprzyjaźnionym firmom, które paliwa w rzeczywistości nie kupiły (a to jest już oszustwo).

Nieuczciwy pracownik dostaje zazwyczaj kilka procent wartości faktury, a firma wykorzystuje dokument do zawyżenia kosztów podatkowych i odliczenia połowy VAT.

Pracownicy administracji skarbowej teoretycznie dysponują całą paletą narzędzi pozwalających na ściganie takich przestępstw. W praktyce jednak słabo one działają. Postępowania są bardzo czasochłonne i trudne. ⒸⓅ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Mariusz Szulc
Mariusz Szulc
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce podatkowej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraParagony za paliwo napędzają oszustów »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj