Lotto, czyli podatek od marzeń

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 marca 2017, 05:33
Do tej pory w Lotto było 15 kumulacji o wartości co najmniej 30 mln zł. Kim są gracze? Dlaczego kupują zakłady, mimo że szanse na wygraną są minimalne? - pyta "Gazeta Wyborcza" w środowym wydaniu.

Z danych Totalizatora Sportowego, do którego należy marka Lotto, wynika, że regularnie bądź okazjonalnie grywa 55 proc. dorosłych Polaków. Częściej grywają mężczyźni. Gdy kumulacja sięga 20-30 mln złotych, sprzedaż zakładów jest nawet pięciokrotnie wyższa niż gdy stawka wynosi 2 mln zł.

Co trzeci gracz mieszka w miejscowości powyżej 100 tys. mieszkańców. W większych miastach pada najwięcej głównych wygranych. Liderem jest Warszawa.

Dlaczego gramy? Według dr Pauliny Bednarz-Łuczewskiej, socjolog z Akademii Leona Koźmińskiego, budzi się w nas irracjonalna nadzieja, że życie nagle diametralnie się odmieni, że z dnia na dzień i bez wysiłku staniemy się kimś innym. (PAP)

sp/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj