Białoruś: Sąd w Mińsku odrzucił skargę operatora Biełsatu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 kwietnia 2017, 13:04
Sąd miejski w Mińsku w środę utrzymał w mocy wyrok aresztu dla operatora Biełsatu Alaksandra Barazienki, odrzucając jego apelację. Dziennikarz domagał się anulowania kary, przedstawiając dowody bezprawnego zatrzymania.

Barazienka został skazany na karę 15 dni aresztu przez sąd rejonowy w Mińsku 27 marca. Zatrzymano go 25 marca, w dniu mińskiego protestu z okazji Dnia Wolności.

Milicjanci zarzucili operatorowi, którego zatrzymali w trakcie wykonywania przez niego pracy, „drobne chuligaństwo”. Miał jakoby używać niecenzuralnych słów i „machać rękami”. Zarówno podczas pierwszego procesu, jak i w czasie rozprawy odwoławczej, w sądzie prezentowano nagranie wideo momentu zatrzymania; widać na nim, jak Barazienka informuje funkcjonariuszy, że jest dziennikarzem. Wideo nie potwierdziło zarzutów funkcjonariuszy.

Proces odwoławczy relacjonowała na swojej stronie internetowej telewizja Biełsat.

W areszcie Barazienka ogłosił głodówkę – nie przyjmuje pokarmów stałych, pije tylko wodę, soki i herbatę. Z mińskiego aresztu przy ul. Akrescina ma wyjść 9 kwietnia.

W czasie protestu w Mińsku z okazji Dnia Wolności 25 marca zatrzymano ok. 700 osób. Większość z nich następnie wypuszczono, ale ponad 100 osób skazano na kary aresztu lub grzywny.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj