Premier Grecji: Niektórzy wierzyciele za każdym razem stawiają nowe wymagania. Ta gra musi się skończyć

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 kwietnia 2017, 13:53
Premier Grecji Aleksis Cipras ocenił w środę, że negocjatorzy są bliscy osiągnięcia przełomu w rozmowach na temat reform wymaganych przez kredytodawców Aten. Zaapelował o zwołanie szczytu strefy euro, jeśli do piątku nie uda się wypracować porozumienia.

zasugerował, że niektórzy wierzyciele stawiają nowe wymagania jego krajowi za każdym razem, gdy Grecja przybliża się do wypełnienia warunków niezbędnych do odblokowania kolejnej transzy pomocy. "Ta gra musi się skończyć" - powiedział. Według AFP rząd w Atenach oskarża o to, że domaga się zbyt dużych oszczędności.

Premier podkreślił, że wyniki gospodarcze Grecji są o wiele lepsze niż oczekiwano i nie trzeba wymagać od greckiego narodu "kolejnych poświęceń".

Szef rządu zaapelował do przebywającego w Atenach szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska o zwołanie szczytu eurolandu, jeśli podczas piątkowego spotkania 19 ministrów finansów krajów należących do strefy euro nie uda się wypracować porozumienia.

"Jeśli w piątek nie będzie białego dymu, to zwróciłem się do Tuska, aby podjął inicjatywę mającą na celu zwołanie szczytu krajów należących do strefy euro" - oznajmił Cipras.

Tusk jest jednak optymistą w sprawie piątkowych rozmów. "Jesteśmy bardzo bliscy porozumienia. Nie ma wątpliwości co do tego, że w piątek dojdzie do przełomu" - mówił i zapewnił, że "nikt nie jest zainteresowany ukaraniem Grecji".

Negocjacje między Grecją a jej wierzycielami, czyli eurolandem, MFW i Europejskim Bankiem Centralnym dotyczą wymaganych przez kredytodawców reform, jakie ma przeprowadzić grecki rząd, aby otrzymać kolejną transzę pieniędzy. Rokowania nie idą najlepiej, bo Grecja ma na razie pieniądze. Najbliższa duża rata długu w wysokości 7,5 mld euro, na jaką rząd w Atenach będzie potrzebował pieniędzy od kredytodawców, ma być spłacona dopiero w lipcu.

Poddawany presji społecznej rząd odmawia zgody na nowe kroki oszczędnościowe, co powoduje klincz w rozmowach. Od początku kryzysu w 2010 roku greckie emerytury były obniżane już 11 razy, a rządząca obecnie w Grecji szła do wyborów z hasłem zerwania z polityką oszczędności i renegocjowania warunków pomocy.

Jeśli do piątku nie uda się wypracować porozumienia, kolejne spotkanie, na którym będzie możliwość omówienia tej kwestii na poziomie politycznym, odbędzie się dopiero 22 maja.

jest uzależniona od pomocy międzynarodowych kredytodawców od 2010 roku. Obecny program pomocowy - z pakietu, którego łączna wartość wynosi do 86 mld euro - jest już trzecim z kolei.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj