USA: Doradca Trumpa: zapłacenie okupu hakerom nie powoduje zwrotu danych

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
16 maja 2017, 08:24
Tom Bossert, doradca prezydenta USA Donalda Trumpa i koordynator działań rządu w sprawie piątkowego cyberataku, powiedział w poniedziałek, że nie zna przypadku, by zapłacenie okupu po ataku typu ransomware doprowadziło do zwrotu skradzionych danych.

Złośliwe oprogramowanie ransomware wymusza okup za odblokowanie dostępu do zablokowanych przez hakerów sieci teleinformatycznych lub komputerów.

Piątkowy atak nie spowodował szkód w systemach informatycznych rządu USA - podkreślił Bossert. Jak ocenił, cybertatak z użyciem oprogramowania o nazwie WannaCry, który dotąd dotknął kilkaset tysięcy komputerów z systemem operacyjnym Windows w co najmniej 150 państwach świata, w USA miał ograniczony zasięg. Przyznał jednak, że zainfekowane zostały komputery i sieci komputerowe w firmach działających w wielu sektorach amerykańskiej gospodarki, w tym w firmie spedycyjnej FedEx.

Zdaniem ekspertów wiele amerykańskich firm nie przyznało się, że ich systemy zostały zainfekowane, w obawie przed utratą reputacji i klientów.

Jak wynika z danych amerykańskiego ministerstwa sprawiedliwości, liczba cyberataków typu ransomware w 2016 roku wzrosła czterokrotnie z porównaniu z rokiem 2015. W 2016 roku średnio każdego dnia w USA dokonywano 4 tys. ataków tego typu.

Dziennik "Wall Street Journal" poinformował na swoim portalu, powołując się na ekspertów w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, że do północy z poniedziałku na wtorek ofiarą cyberofensywy z użyciem WannaCry padło co najmniej 200 tys. użytkowników komputerów.

Jak ocenili cytowani przez "WSJ" analitycy firmy rynku bitcoinowego z firmy Chainalysis Inc., haker lub - zdaniem przedstawicieli wywiadu i kontrwywiadu - hakerzy odpowiedzialni za ten atak do godz. 15 czasu polskiego w poniedziałek zmusili swoje ofiary do zapłacenia okupów o łącznej wartości zaledwie (biorąc pod uwagę zakres tego ataku) ok. 51,5 tys. dolarów.

Eksperci Chainalysis wskazali, że sprawcy ataków do północy czasu polskiego z poniedziałku na wtorek nie naruszyli jeszcze środków ze swych bitcoinowych "cyberportfeli"; spekulują, że hakerzy mogą być zaskoczeni swoim sukcesem i nie wiedzą, w jaki sposób bezpiecznie pobrać okup. Sprawcy cyberofensywy przyczynili się nawet do spadku wartości bitcoina w ciągu 24 godzin o ponad 4 proc. z 1772,42 USD w niedzielę wieczorem do 1703,68 USD w poniedziałek wieczorem.

Bossert zaapelował o czujność i zachowanie ostrożności, szczególnie przy otwieraniu zawierających załączniki e-maili pochodzących z nieznanego źródła. Zdaniem ekspertów złośliwe oprogramowanie WannaCry, które w poniedziałek dało o sobie znać w Azji, może ponownie zaatakować w nowej formie, odpornej na obecne zabezpieczenia.

Amerykańscy eksperci wskazują, że w przeciwieństwie do innych państw w USA ataki z użyciem WannaCry nie były wymierzone w systemy informatyczne szpitali i placówek medycznych. Przypominają, że placówki tego typu w USA jako pierwsze padły ofiarą pojedynczych, selektywnych ataków z użyciem oprogramowania tego typu w ubiegłym roku.

Dyrektor Wywiadu Narodowego (National Intelligence) Dan Coates w czwartkowym wystąpieniu przed senacką Komisją Wywiadu zwrócił uwagę, że w 2016 roku częstym celem cyberataków międzynarodowych gangów były bazy danych amerykańskich szpitali. Przestępcy działający poza granicami USA przy zastosowaniu wyrafinowanych „cybernarzędzi” kradli dane pacjentów i domagali się od szpitali haraczu za zwrot wykradzionych informacji - wyjaśnił Coates. Przed senacką komisją wystąpił na kilkanaście godzin przed rozpoczęciem cyberataków z użyciem ransomware WannaCry.

Z Waszyngtonu Tadeusz Zachurski (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj