Turbiny trafiły na Krym bezprawnie? Rosja mogła naruszyć warunki kontraktu z Siemensem

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
11 lipca 2017, 13:48
Jeżeli dostawa na Krym turbin gazowych firmy Siemens potwierdzi się, będzie to poważnym naruszeniem kontraktu i "silnym ciosem w inwestycje w Rosji" - powiedział we wtorek ambasador Niemiec w Moskwie Rudiger von Fritsch.

"Są wszelkie podstawy, by sądzić, że jeśli to, co się zdarzyło jest prawdą, to firma została poważnie oszukana, było to naruszeniem kontraktu, poważnym zachwianiem zaufania i bardzo silnym ciosem w inwestycje w Rosji" - powiedział dyplomata. Jego wypowiedź przekazała internetowa gazeta "Wzgliad".

Ambasador zapewnił, że władze niemieckie są zdecydowane wyjaśnić zaistniałą sytuację.

Ze swej strony niemiecki koncern elektrotechniczny zapowiedział, że po skandalu z dostarczeniem przez stronę rosyjską wbrew warunkom kontraktu i z naruszeniem unijnych sankcji turbin gazowych na Krym "zbada" swoje relacje handlowe z Rosją.

"Z pewnością trzeba się zastanowić, co to oznacza dla relacji handlowych Siemensa z tym krajem, nie możemy przejść nad tym do porządku dziennego" - powiedziało we wtorek agencji dpa źródło w koncernie. "Nie pozostanie to z pewnością bez wpływu na istniejący stan relacji" - zapewnił przedstawiciel koncernu, zastrzegając, że firma "będzie działać spokojnie".

Źródło zapewniło, że nie uczestniczył w transporcie turbin na Krym: "Nie wspieralibyśmy czegoś, co jest działaniem przestępczym". Przedstawiciel koncernu zastrzegł, że firma "poczuwa się do moralnej współodpowiedzialności".

O dostarczeniu turbin gazowych do Sewastopola, na oderwany przez Rosję od Ukrainy Krym, poinformowały w zeszłym tygodniu media. Rosyjska firma Technopromeksport oświadczyła następnie, że na rynku wtórnym nabyła cztery zestawy turbin z przeznaczeniem dla projektów na Krymie. Firma nie podała, o jakie turbiny chodzi.

Siemens w komunikacie wystosowanym w poniedziałek oświadczył, że co najmniej dwie z czterech turbin zostały przetransportowane na Krym wbrew warunkom kontraktu i z naruszeniem unijnych sankcji nałożonych na Rosję za aneksję Krymu. Siemens podkreślał, że jego rosyjski klient wielokrotnie potwierdzał na piśmie, iż nie jest planowane wykorzystanie tych turbin na Krymie.

Ze swej strony niemiecki resort gospodarki oświadczył w poniedziałek, że dopilnowanie przestrzegania sankcji wobec Rosji jest w tym wypadku sprawą Siemensa.

Turbiny zostały wyprodukowane w zakładach Siemens Gas Turbine Technologies LLC z siedzibą w Petersburgu, które wykorzystują jego technologie. Siemens AG ma w tym joint venture 65 proc. udziałów.

Rosyjski prezydent Władimir Putin obiecał zapewnić stabilne zaopatrzenie zaanektowanego przez Rosję w 2014 roku Krymu w energię elektryczną. W reakcji na aneksję Krymu Unia Europejska nałożyła na Rosję sankcje, zabraniające osobom indywidualnym i firmom dostarczania takich urządzeń jak turbiny gazowe na zajęty bezprawnie półwysep.

Z Moskwy Anna Wróbel, z Berlina Jacek Lepiarz

>>> Czytaj też: System rakietowy Patriot trafi do Polski najpóźniej w 2022 r. - powiedział we wtorek minister obrony Antoni Macierewicz. Dodał, że Polska kupi też od Amerykanów więcej wyrzutni rakietowych Homar niż pierwotnie zakładano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj