Hydraulik, elektryk, spawacz
„Mózgi” oprogramowania rozumiałyby fizykę i inne warunki świata rzeczywistego, co umożliwiłoby robotom dostosowanie się do zmiennych wymagań otoczenia. „Hydraulika, elektryka, spawanie, dekarstwo, naprawa samochodów, przygotowywanie posiłków — naprawdę nie ma zbyt wielu ograniczeń”, jakie mogłyby uszczuplić możliwości zastosowania robotów - podkreślił portal, zalecając, by czytelnicy przypomnieli sobie roboty z sagi „Gwiezdne wojny” (C-3PO i R2-D2) - tyle, że pozbawione charakterystycznych osobowości.
Aktualnie giganci technologiczni i start-upy gromadzą ogromne ilości danych ze świata rzeczywistego, by szkolić na nich swoje modele sztucznej inteligencji. Inni stosują tańsze modele, szkolone na podstawie symulowanych danych ze świata fizycznego. Opierają się one na zrozumieniu takich zjawisk jak grawitacja.
Gigantyczne pieniądze na rozwój sztucznej inteligencji
Portal podkreślił, że do start-upów zajmujących się sztuczną inteligencją napływają duże pieniądze. Kanadyjski Waabi pozyskał w ubiegłym tygodniu miliard dolarów. Firma Skild AI z amerykańskiego Pittsburgha zgromadziła ostatnio 1,4 mld, a w styczniu FieldAI zebrała prawie 400 mln dolarów, które przeznaczy na oprogramowanie dla „brudnych, nudnych i niebezpiecznych” branż, takich jak energetyka i logistyka.
AI rozszerza się z przestrzeni wirtualnej do świata fizycznego
Nie da się przewidzieć, ile miejsc pracy dla pracowników fizycznych może zostać utraconych, ani też jak szybko może do tego dojść, ponieważ sztuczna inteligencja rozszerza się z przestrzeni wirtualnej do świata fizycznego - podkreślił Axios. Co więcej, nawet jeżeli robot oparty na sztucznej inteligencji byłby lepszym pracownikiem niż człowiek, to dodatkowe koszty sprzętu i dostosowania miejsca pracy do potrzeb robotów mogłyby, przynajmniej początkowo, okazać się większe, niż dodatkowe zyski przedsiębiorców.
O ile pesymiści obawiają się masowej utraty miejsc pracy, przejmowanych przez algorytmy AI, to optymiści uważają, że nowe technologie stworzą nowe potrzeby w zakresie siły roboczej, dlatego nie dojdzie do trwałej utraty miejsc pracy netto ani wśród zawodów związanych z pracą fizyczną, ani umysłową. Krytycy AI podkreślają również, że sztuczna inteligencja spowoduje większą i bardziej ekstremalną zmianę, niż wcześniejsze przełomy technologiczne.