PGE przejmie EDF za 4,5 mld zł już we wrześniu?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 września 2017, 04:11
Produkcja i sposób sprzedaży energii przez PGE
Produkcja i sposób sprzedaży energii przez PGE/Media
UOKIK w ciągu miesiąca może zatwierdzić zakup przez PGE aktywów francuskiego giganta, które tylko w ub.r. przyniosły mu 3,8 mld zł przychodu. Po przejęciu narodowy czempion będzie wytwarzać ponad 40 proc. prądu w Polsce. Z tego względu regulator zaproponuje działania wzmacniające konkurencję na rynku - wynika z informacji portalu WysokieNapiecie.pl.
3070130-.png
Wyniki EDF w Polsce w latach 2015-16

Zgoda UOKIK to ostatni etap transakcji. Nieoficjalne rozmowy między Polską Grupą Energetyczną i Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów są w toku. Według informacji portalu WysokieNapiecie.pl UOKiK jest wstępnie na tyle zadowolony z propozycji, które otrzyma od PGE, że decyzja może zapaść już we wrześniu. To przypieczętuje przejęcie polskich aktywów EDF. Do francuskiego potentata należy Rybnik - jedna z największych polskich elektrowni na węgiel kamienny o mocy 1400 MW oraz kilka elektrociepłowni, m.in. w Trójmieście, Toruniu, Wrocławiu, Krakowie oraz Zielonej Górze, gdzie ciepło dostarcza należąca do niej giełdowa Kogeneracja. W sumie EDF Polska odpowiada za 8 proc. produkcji prądu w naszym kraju.

Po połknięciu aktywów francuskiej firmy PGE przekroczy 40 proc. udział w produkcji w prądu, co wg ustawy o ochronie konkurencji oznacza domniemanie pozycji dominującej. Teoretycznie UOKiK mógłby nawet zablokować fuzję, ale nie jest to scenariusz w ogóle brany pod uwagę.

Inny scenariusz to bezwarunkowa zgoda na podstawie art. 20 ustawy o ochronie konkurencji, czyli gdy ma ona „pozytywny wpływ na gospodarkę narodową”. Choć pozwoliłoby to PGE przejąć aktywa EDF bez żadnych koncesji na rzecz UOKiK, to jednak wymagałoby to wniosku do rządu, a później uchwały Rady Ministrów, co zapewne zajęłoby trochę czasu.

Najwygodniejsze dla obu stron wyjście to przedstawienie przez PGE jakichś rozwiązań, które pozwoliłyby szefowi UOKiK Markowi Niechciałowi uznać, że ograniczenie konkurencji na rynku nie będzie szkodliwe.

PGE ma dwa wyjścia. Może zobowiązać się, że sprzeda część aktywów EDF tzn. w praktyce elektrownię Rybnik, bo elektrociepłownie nie wchodzą w grę. To jest jednak mało prawdopodobne.

Drugim wyjściem jest zobowiązanie, że określoną część prądu PGE będzie sprzedawać przez giełdę energii. Czy takie rozwiązanie jest możliwe?
O tym w dalszej części artykułu na portalu wysokienapiecie.pl.

>>> Polecamy: Nieustające bicie atomowej piany. Dlaczego budowa elektrowni jądrowej w Polsce jest nierealna?

3070145-udzial-pge-i-edf-w-produkcji-energii.png
Udział PGE i EDF w produkcji energii elektrycj w Polsce
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj