Netanjahu: stosunki Izraela ze światem arabskimi najlepsze w historii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 września 2017, 16:28
Stosunki Izraela ze światem arabskimi są najlepsze w historii - powiedział w środę premier tego kraju Benjamin Netanjahu. Zdaniem szefa izraelskiego rządu jego kraj z państwami arabskimi łączy "szeroka współpraca na różnych poziomach i kierunkach".

"To, co się dzieje (w stosunkach) z krajami arabskimi, nie miało nigdy miejsca w naszej historii, nawet wtedy, kiedy podpisywaliśmy porozumienia" - zaznaczył Netanjahu w przemówieniu do służby dyplomatycznej przed żydowskim Nowym Rokiem.

Według premiera Izrael prowadzi współpracę z państwami arabskimi na "różnych poziomach i kierunkach" kanałami nieoficjalnymi. Szef rządu izraelskiego opisał ją jako "znacznie szerszą niż kiedykolwiek w historii".

Netanjahu dodał, że stosunki Izraela z państwami arabskimi poprawiają się, chociaż - jak zaznaczył - "Palestyńczycy wciąż niestety nie zmienili swoich warunków w sprawie dyplomatycznego porozumienia".

Premier Izraela podkreślił również bliskie relacje z Europą oraz USA. "Sojusz z USA jest najsilniejszy w historii, mamy również dobre stosunki z Europą i rozwijamy stosunki z Europą Wschodnią" - oznajmił.

Komentując utrzymywanie się przy władzy oraz wojskowe sukcesy wspieranego przez Rosję prezydenta Syrii Baszara el-Asada, Netanjahu zaznaczył, że jego rząd prowadzi stały dialog z Moskwą w sprawie Syrii, co pozwala na koordynację oczekiwań i interesów.

Jak zaznaczyła agencja AP, Izrael, który w 1979 roku podpisał układ pokojowy z Egiptem, a w 1994 roku z Jordanią, zbliżył się w ostatnich latach do sunnickich państw arabskich z powodu wspólnej obawy przed zwiększonym wpływem Iranu w regionie. Niemniej Arabia Saudyjska oraz pozostałe państwa arabskie wahają się w kwestii normalizacji stosunków z państwem żydowskim przed rozwiązaniem izraelsko-palestyńskiego konfliktu.

Izrael od dawna przekonuje, że podczas trwającej od 2011 roku wojny w Syrii wpływy Teheranu w regionie stopniowo wzrastały za pośrednictwem zarówno jednostek Strażników Rewolucji, jak i szyickich bojówek, w tym zwłaszcza libańskiego Hezbollahu. Oprócz prób porozumienia się w tej sprawie z Moskwą władze Izraela starają się jednocześnie przekonać USA, że Iran i jego sojusznicy stanowią w regionie zagrożenie większe nawet niż dżihadystyczna organizacja Państwo Islamskie (IS). (PAP)

mobr/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj