Potrzeby Kijowa są tak duże, że Pesa może postawić fabrykę taboru na Ukrainie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 września 2017, 07:48
Lokomotywy - GAMA Pesa Fot. 2
Lokomotywy - GAMA Pesa Fot. 2/Media
Ukraińcy wierzą w polskiego producenta taboru - chcą nie tylko jego tramwajów, ale też zakładu produkcyjnego. Sukces projektu może zależeć od pozyskania inwestora.

O sprawie pisze "Puls Biznesu".

Według mera Kijowa którego wypowiedź dla ukraińskiego tygodnika "Nowoje Wriemia" cytuje "PB", "spośród ok. 400 tramwajów, które jeżdżą po ukraińskiej stolicy, aż 90 proc. liczy sobie ponad 30 lat. Tabor należy więc szybko odnowić".

Kijów zamówił niedawno w Pesie 40 pojazdów oraz siedem we lwowskim koncernie Elektron. To jednak kropla w morzu potrzeb.

"Żeby w pełni odnowić miejski park transportowy, musimy kupić jeszcze 165 tramwajów, ponad 230 autobusów i tyleż trolejbusów. To trzy, a nawet czterokrotnie więcej, niż nabyliśmy dotychczas. Według ostrożnych szacunków, wymiana taboru potrwa około pięciu lat” - stwierdził mer Kijowa.

"Taka skala zamówienia może uzasadnić ekonomicznie budowę fabryki w Kijowie" - czytamy w "PB".

>>> Czytaj też: Niepodległa Katalonia zaboli nie tylko Hiszpanię. Oto wielkie firmy, które mogą ucierpieć

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj