Siła nabywcza konsumentów: Polska jest na 29. miejscu w Europie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 listopada 2017, 14:38
Przeciętny mieszkaniec Polski dysponuje 48 proc. średniej siły nabywczej mieszkańców Europy, co stanowi 6 710 euro (28 226 zł). W rankingu krajów europejskich Polska zajęła 29. miejsce - pozycja ta nie zmieniła się w porównaniu z ubiegłym rokiem, wynika z rankingu GfK Purchasing Power Europe 2017.

"Średnia kwota, jaką europejscy konsumenci dysponują na wydatki i oszczędności w 2017 r. wynosi 13 937 euro na osobę. Rozporządzalny dochód netto konsumentów w 42 krajach znacznie się od siebie różni. Najwyższą średnią siłą nabywczą dysponują mieszkańcy Liechtensteinu, Szwajcarii i Islandii, natomiast najniższą - Białorusi, Mołdawii i Ukrainy" - czytamy w komunikacie poświęconym rankingowi.

W 2017 r. mieszkańcy Europy mają do dyspozycji łącznie kwotę 9,4 biliona euro, którą mogą przeznaczyć na artykuły spożywcze, wydatki mieszkaniowe, media, prywatne fundusze emerytalne i ubezpieczeniowe oraz inne wydatki, np. wakacje, transport czy wydatki konsumpcyjne. Odpowiada to średniej sile nabywczej per capita w wysokości 13 937 euro, co wskazuje na wzrost o 1,9% oraz na znaczną poprawę w porównaniu z wynikami z roku ubiegłego, podkreśliła GfK.

"Ranking prezentuje wyraźną rozbieżność między krajami pod względem wysokości kwoty dostępnej dla konsumentów na wydatki. Liechtenstein, który mocno wyprzedza inne kraje w rankingu, dysponuje siłą nabywczą per capita w wysokości 63 267 euro, czyli wyższą o ponad 350% od średniej europejskiej. Kolejna w zestawieniu jest Szwajcaria z kwotą 42 142 euro na mieszkańca. Szwajcarzy mają więc do dyspozycji kwotę trzykrotnie wyższą niż średnia w Europie" - czytamy dalej.

Siła nabywcza jest miernikiem rozporządzalnego dochodu per capita po odjęciu podatków, składek na ubezpieczenie społeczne, ale z uwzględnieniem wszelkich świadczeń otrzymywanych od państwa, podkreślono w materiale.

Badanie podaje siłę nabywczą na osobę w skali roku w euro lub w postaci wartości indeksu. Pojęcie siły nabywczej stosowane przez GfK odnosi się do nominalnego dochodu rozporządzalnego, czyli podane wartości nie uwzględniają inflacji. Badanie opiera się na statystycznych danych dotyczących dochodów, stawek podatkowych, wysokości świadczeń społecznych oraz na prognozach instytutów ekonomicznych. 

>>> Czytaj też: Rzońca: PiS "jedzie" na koniunkturze. "Wszystkie gospodarki rosną szybciej niż polska"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj