Rosja pomaga włoskiej opozycji? Polityczna burza na Półwyspie Apenińskim

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 grudnia 2017, 11:30
Ożywiona dyskusję polityczną we Włoszech wywołały słowa byłego wiceprezydenta USA Joe Bidena, który powiedział, że „Rosja pomaga” opozycyjnym ugrupowaniom Liga Północna i Ruch Pięciu Gwiazd przed zbliżającym się wyborami parlamentarnymi.

„To niedopuszczalne insynuacje”- odpowiada antysystemowy, uważany za populistyczny komika Beppe Grillo. mówi zaś, że to Włosi, a nie Moskwa, odsuną obecny centrolewicowy rząd od władzy.

Włoskie media przytoczyły w piątek wypowiedź Bidena dla magazynu “Foreign Affairs”. Mówił tam miedzy innymi o tym, że przed rokiem Rosja podjęła próbę ingerencji w wynik referendum konstytucyjnego we Włoszech, rozpisanego przez ówczesny rząd Matteo Renziego, który proponował między innymi przebudowę składu Senatu. Renzi przegrał referendum i ustąpił ze stanowiska. Obecnie jest znów liderem centrolewicowej Partii Demokratycznej.

Z wypowiedzi byłego zastępcy prezydenta Baracka Obamy wynika, że wynik referendum mógł być rezultatem działań Moskwy.

Teraz Rosja - oświadczył Joe Biden- „pomaga Lidze Północnej i Ruchowi Pięciu Gwiazd w związku z najbliższymi wyborami parlamentarnymi”.

“Renzi przegrał referendum i przegra wybory, bo Włosi mają zdrowy rozsądek, a nie dlatego, że chce tego (prezydent Rosji Władimir) Putin”- oświadczył komentując te słowa przywódca Ligi Północnej Matteo Salvini.

Ruch Pięciu Gwiazd w komentarzu podkreślił: „Były wiceprezydent USA nie ma żadnych dowodów. To jest niedopuszczalne”.

Ugrupowanie w oświadczeniu na portalu społecznościowym podkreśliło odnosząc się do swej rezygnacji z pieniędzy z budżetu: “Odrzuciliśmy włoską pomoc publiczną, a już nigdy nie myśleliśmy o zagranicznej”.

“Jeśli wygramy, to dlatego, że tak zdecydują Włosi”- oznajmił ruch.

Kandydat Ruchu Pięciu Gwiazd na premiera Luigi Di Maio stwierdził, że sugestie Bidena to "fake news".

Wśród polityków rządzącej Partii Demokratycznej dominuje zaniepokojenie słowami byłego wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych.

„Minister spraw zagranicznych Angelino Alfano powinien natychmiast wezwać ambasadorów USA i Rosji by otrzymać od nich pilne wyjaśnienia”- stwierdził deputowany centrolewicy Michele Anzaldi.

Sylwia Wysocka

>>> Czytaj także: Poszukiwanie triku. Będzie drugie referendum w sprawie brexitu?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj