Ceny ropy mocno podskoczyły po wybuchu w Libii, teraz nieco się opanowały

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 grudnia 2017, 07:41
Ropa na giełdzie paliw w Nowym Jorku zdrożała we wtorek aż o 2,6 proc. w reakcji na doniesienia o eksplozji naftociągu w Libii. Teraz surowiec nieznacznie tanieje - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na luty na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 59,75 USD, po zniżce o 22 centy.

Brent w dostawach na luty na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie tanieje o 29 centów do 66,73 USD za baryłkę.

W Libii we wtorek doszło do eksplozji naftociągu transportującego ropę, którą odbiera terminal Es Sider.

Operator naftociągu - Waha Oil Company - podał, że przesył ropy został zredukowany o 70-100 tys. baryłek dziennie.

"Eksplozja naftociągu w Libii to poważniejsza sprawa, a wznowienie jego normalnej pracy może zająć długi czas, co będzie dla cen ropy długoterminowym wsparciem" - mówi Kim Kwangrae, analityk rynku surowców w Samsung Futures Inc. w Seulu.

"To uszkodzenie jest też postrzegane na rynkach jako jeden z czynników, który spowoduje spadek nadpodaży ropy na globalnych giełdach paliw" - dodaje.

We wtorek ropa WTI na NYMEX zdrożała 1,50 USD, czyli 2,6 proc., do 59,97 USD za baryłkę. W trakcie sesji surowiec zwyżkował powyżej 60 dolarów za baryłkę - do 60,01 USD - najwyżej od czerwca 2015 r.(PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj