Postawiono zarzuty podejrzanym ws. oszustw przy pośrednictwie kredytowym

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 grudnia 2017, 11:20
policyjny radiowóz
Policja, radiowóz, światła/ShutterStock
Prokuratura Regionalna we Wrocławiu postawiła zarzuty kolejnym trzem osobom podejrzanym w śledztwie dotyczącym działalności zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się oszustwami przy pośrednictwie kredytowym. Do tej pory w tej sprawie zarzuty postawiono 32 osobom.

Jak podała w piątek w komunikacie Prokuratura Krajowa, troje nowych podejrzanych to byli pracownicy oddziałów firm finansowych powiązanych z "Podejrzani zajmowali się bezpośrednio sprzedażą, czyli pośredniczeniem pomiędzy klientami – pokrzywdzonymi a bankami - w zawieraniu umów kredytowych. Zajmowali się oni zatem sprzedażą kredytów" - podała PK.

Wszyscy usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw znacznej wartości oraz oszustw kredytowych. "Podejrzani przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw. Złożyli obszerne wyjaśnienia, w których podali mechanizmy przestępczego działania firm finansowych powiązanych z Europejską Grupą Finansową Council S.A." - podała prokuratura.

Zdaniem prokuratury, podejrzani działali tak, aby przekonać klientów do wzięcia jak największego ; oferowali przy tym klientom w kilku bankach naraz. Od każdego "sprzedanego" kredytu firma pobierała prowizję w wysokości od 10 do 20 proc. jego wartości. "Prowizja ta wpływała na wysokość pensji pracowników firm – sprzedawców oraz ich przełożonych. Wpływała ona również na zyski uzyskiwane przez kierownictwo zorganizowanej grupy przestępczej" - podała prokuratura.

Pokrzywdzeni w tym śledztwie to zarówno klienci firm pośredniczących w zawieraniu kredytów, jaki i banki. Klientów wprowadzano w błąd m.in. co do wysokości zaciągniętego zobowiązania, wysokości miesięcznej raty, czasu kredytowania i liczby zawieranych umów kredytowych z różnymi bankami.

Zdaniem prokuratury, założycielem zorganizowanej grupy przestępczej był Marek K., a do ścisłego kierownictwa należeli Katarzyna K. i Kamil B. Wrocławscy prokuratorzy przedstawili im zarzuty dotyczące m.in. doprowadzenia wielu osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej ponad 11 mln zł. Ponadto zarzucono im tzw. pranie brudnych pieniędzy w łącznej kwocie ponad 79 mln zł, nie większej niż 240 mln zł.

Do śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną we Wrocławiu dołączonych zostało około 500 spraw z całej Polski.

>>> Czytaj też: Asystent posła i kierownik US. Dwie kolejne osoby zostały oskarżone ws. tzw. afery podkarpackiej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj