Rekonstrukcja rządu będzie ciekawa, a na medialnej giełdzie są nazwiska ministrów, którzy odwołani nie będą - mówił w poniedziałek w TVP wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego i europoseł PiS Ryszard Czarnecki.

Ryszard Czarnecki był w poniedziałek gościem programu "Kwadrans polityczny" w TVP. Pytany o zapowiadaną rekonstrukcje rządu Mateusza Morawieckiego przyznał, że "rekonstrukcja kosmetyczna nie opłaca się panu premierowi Morawieckiemu", a także "ma prawo pracować z ludźmi, z którymi chce pracować"

"Nie ma co ukrywać, to oczywiście jest pewna wypadkowa oczekiwań zaplecza politycznego rządu, a więc PiS, i tu rola prezesa Kaczyńskiego jest i była decydująca" - zaznaczył Czarnecki. "Myślę, że ta rekonstrukcja będzie ciekawa" - dodał.

Zaznaczył zarazem, że na medialnej giełdzie "są nazwiska ministrów, rzekomo odwoływanych, którzy odwołani nie będą". "Czas spekulacji dobiega końca" - powiedział.

Czarnecki zapytany, czy planowana na 17 stycznia wizyta szefa MON Antoniego Macierewicza w USA oznacza, że pozostanie od w rządzie, Czarnecki odpowiedział: "Spekulacje w tym obszarze dla mnie są mało uzasadnione i nie chce o tym mówić".

Pytany, w jakiej roli będzie niebawem szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, europoseł PiS przyznał, że "profesor Krzysztof Szczerski, minister w Kancelarii Prezydenta, jest człowiekiem bardzo cenionym i przez Jarosława Kaczyńskiego, i przez prezydenta Andrzeja Dudę i myślę, że będzie miał wpływ na politykę zagraniczną, ale w jakim charakterze, zostawmy to najbliższemu czasowi".

>>> Czytaj też: Bielan: Rekonstrukcja rządu to kwestia godzin, a nie dni. Premier ogłosi zmiany w poniedziałek