Suski: Prezydent nie wymusił na nikim zmian w rządzie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 stycznia 2018, 09:22
Warszawa, 09.01.2018. Premier Mateusz Morawiecki (L) przemawia po wręczeniu nominacji nowym członkom rządu, 9 bm. w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. (awa) PAP/Rafał Guz
Warszawa, 09.01.2018. Premier Mateusz Morawiecki (L) przemawia po wręczeniu nominacji nowym członkom rządu, 9 bm. w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. (awa) PAP/Rafał Guz/PAP
Prezydent Andrzej Duda nie wymusił na nikim zmian w rządzie, ale miał swoje uwagi, co do funkcjonowania niektórych resortów i współpracy z niektórymi ministrami - powiedział w środę szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski.

Suski odnosząc się na antenie radiowych "Sygnałów Dnia" do pojawiających się komentarzy, że to prezydent Andrzej Duda wymusił pewne zmiany w rządzie na prezesie PiS Jarosławie Kaczyńskim, przede wszystkim dymisję szefa MON powiedział: "Ja myślę, że to jest wynik po pierwsze tego, że jest nowy rząd, nowy premier i w dużym stopniu premier dobiera sobie współpracowników, ale jest to rząd Prawa i Sprawiedliwości i oczywiście te zmiany były konsultowane i z prezesem Kaczyńskim, i z prezydentem Andrzejem Dudą. Myślę, że w tym trójkącie te decyzje były wypracowane".

"To nie jest tak, jak złośliwa prasa mówi, że prezydent wymusił, ale prezydent miał swoje uwagi, co do funkcjonowania niektórych resortów i współpracy z niektórymi ministrami. Pamiętajmy, że w polskim systemie prawnym prezydent ma duże uprawnienia, jeśli chodzi m.in. chociażby o armię, czy sprawy międzynarodowe i z tych uprawnień korzysta. To jest rzecz naturalna" - podkreślił Suski.

Na pytanie, czy Antoni Macierewicz zostanie marszałkiem albo wicemarszałkiem Sejmu, odpowiedział: "Ci ministrowie, którzy są posłami będą pracować w sejmie, będą wspierać swoich następców, a co do decyzji, czy będą podejmować jakieś funkcje to jest jeszcze decyzja niepodjęta. To jest decyzja gremiów kierowniczych i póki nie zostanie ona zrealizowana to trudno o tym mówić".

Szef gabinetu politycznego premiera, pytany czy jest docelowym czy tymczasowym ministrem spraw zagranicznych, odpowiedział: "To nie jest PRL-owski rząd i nie ma wyrobów czekoladopodobnych. Ministrowie są na poważnie, myślę, że do końca kadencji".

We wtorek prezydent Andrzej Duda na wniosek premiera odwołał ze stanowisk w rządzie dotychczasowych szefów m.in.: MON -, MSZ - resortu środowiska - , resortu zdrowia -, resortu cyfryzacji -

Następnie podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim powołał nowych ministrów: spraw zagranicznych - finansów - , inwestycji i rozwoju - przedsiębiorczości i technologii - zdrowia -

Ponadto Mariusz Błaszczak, który dotychczas pełnił funkcję ministra spraw wewnętrznych i administracji został powołany na ministra obrony narodowej; nowym szefem MSWiA został dotychczasowy wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński. Na ministra środowiska powołany został Henryk Kowalczyk, który wcześniej był przewodniczącym Komitetu Stałego Rady Ministrów. Andrzej Adamczyk został powołany na ministra infrastruktury; wcześniej pełnił funkcję ministra infrastruktury i budownictwa.

>>> Czytaj też: Drużyna Morawieckiego musi szybko ruszać do boju. Oto największe wyzwania dla rządu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj