Chcielibyśmy, by składki na ZUS dla małych firm były uzależnione od uzyskiwanego przychodu - powiedziała w środę minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Dodała, że w pierwszej kolejności chce zająć się kwestiami mikro- i małych firm.

Zwróciła uwagę w "Gościu Wiadomości", że mikro- i małe firmy często borykają się np. z brakiem własnego lokalu do prowadzenia działalności, mają też niewielkie przychody.

"Chcielibyśmy, by składki na ubezpieczenie społeczne były uzależnione od uzyskiwanego przychodu. Jeśli ktoś nie uzyskuje przychodu większego niż 2,5-krotność minimalnego wynagrodzenia, wówczas jego składka na ZUS będzie wielokrotnie niższa, czyli kiedy dzisiaj płaciłby tę składkę w wysokości mniej więcej 1,8 - 2 tys. zł, to biorąc pod uwagę naszą propozycję, byłaby to kwota niespełna 1 tys. złotych" - wyjaśniła minister.

Podczas przejmowania obowiązków Emilewicz mówiła, że jednym z głównych zadań jej ministerstwa jest wzrost poziomu inwestycji, zwiększenie skali innowacyjności i wydatków na badania i rozwój.

"Mamy przede wszystkim deregulować rynek w taki sposób, aby polskim małym i średnim przedsiębiorcom w Polsce prowadziło się dobrze działalność gospodarczą" - podkreślała.