Niemcy krytykują decyzję USA o wprowadzeniu nowych ceł importowych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 stycznia 2018, 17:54
Niemiecka minister gospodarki Brigitte Zypries oświadczyła we wtorek, że decyzja USA o nałożeniu ceł na import komponentów do paneli słonecznych oraz pralek, środek wymierzony głównie w Chiny i Koreę Południową, może wywołać "nową wojnę handlową".

Krytyka minister dotyczy ogłoszonej w poniedziałek decyzji Trumpa o nałożeniu 30-procentowego cła na większość modułów paneli słonecznych oraz nawet 50-procentowego cła na duże pralki używane w gospodarstwach domowych. Taryfy te będą stopniowo maleć w kolejnych czterech latach w przypadku paneli słonecznych i w kolejnych trzech latach w przypadku pralek. Oczekuje się, że prezydent złoży podpis pod swoją decyzją we wtorek.

"Te środki mogą doprowadzić do nowego konfliktu handlowego z Chinami i Koreą Południową, co z kolei może mieć konsekwencje dla Europy i Niemiec" - powiedziała Zypries.

Niemcy stoją po stronie "uczciwego i wolnego handlu, przeciwko protekcjonizmowi", a "tylko silny handel światowy z otwartymi rynkami zapewnia wzrost gospodarczy, miejsca pracy i innowacje" - dodała minister.

USA mają też wkrótce zdecydować, czy nałożyć karne cła na import stali, co mogłoby uderzyć w niemieckie przedsiębiorstwa. Gdyby tak się stało, konieczna będzie "wyraźna reakcja" UE - zapowiedziała Zypries.

Również Komisja Europejska wyraziła we wtorek wątpliwość, czy zastosowane przez USA środki spełniają kryteria Światowej Organizacji Handlu (WTO) i zapowiedziała, że nie zawaha się zareagować, jeśli decyzja uderzy w eksport z UE.

Prezydent Trump wielokrotnie krytykował Niemcy za ich nadwyżkę w handlu zagranicznym oraz atakował import stali z Europy do USA. W marcu 2017 r. Stany Zjednoczone zarzuciły kilku producentom stali dumping. Berlin z kolei zarzuca Waszyngtonowi protekcjonizm w handlu.

Decyzja Trumpa o cłach na panele słoneczne i pralki realizuje rekomendację komisji ds. handlu międzynarodowego USA, która uważa, że napływ tanich produktów z Azji uderza w produkcję krajową. Według komisji, import silikonowych ogniw fotowoltaicznych do USA wzrósł między 2012 a 2016 rokiem o blisko 500 proc.

Ruch USA wywołał we wtorek reakcję ze strony Chin i Korei Płd. Pekin i Seul potępiły cła, a Seul zapowiedział złożenie skargi do WTO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj