"Washington Post" porównuje Zemana do rosyjskiego agenta. "Rosja ingerowała w wybory"

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
30 stycznia 2018, 13:24
Zwycięstwo Milosza Zemana w wyborach prezydenckich w Czechach jest ciosem dla Zachodu i jego zwolenników w kraju. To dowód, że Rosja nie ograniczyła wysiłków, by obalić zachodnie demokracje poprzez dezinformację i korupcję - uważa dziennik "Washington Post".

We wtorkowym artykule redakcyjnym "WP" pisze, że "przemawia i zachowuje się, jakby był prawdziwym rosyjskim agentem". Jako praktycznie jedyny wśród wysokich rangą zachodnich polityków, zaprzecza, jakoby rosyjskie siły były obecne na wschodzie i wzywa do zniesienia wszystkich sankcji nałożonych na . Po wyborach z piątku i soboty powtórzył swą propozycję, by Czesi wypowiedzieli się w referendum, czy chcą pozostać w NATO i UE. Tymczasem według "WP" podział UE i NATO jest "najszlachetniejszym celem" Kremla.

"Dlatego nie powinno być zaskakujące, że reelekcji Zemana częściowo pomogły znaczne wydatki z niewiadomego źródła i zjadliwa internetowa kampania dezinformacyjna wymierzona w jego rywala" - czytamy. Naukowiec Jirzi Drahosz, który podczas kampanii potwierdzał związki z Zachodem, powiedział "WP", że logiczne jest, iż źródłem ataków mogły być "rosyjskie tajne służby i powiązane z nimi organizacje". Ma rację - uważa "WP".

Według dziennika wynik czeskich wyborów jest "ciosem dla Zachodu i jego zwolenników w kraju". Równie ważne zdaniem gazety jest to, że wygrana Zemana dowodzi, iż reżim Putina nie ograniczył swych wysiłków, by poprzez dezinformację i korupcję obalić zachodnie demokracje, mimo ujawniania jego operacji i wprowadzenia sankcji po wyborach prezydenckich w USA z 2016 roku.

Jest to też jeszcze jedno ostrzeżenie, że można oczekiwać, iż Moskwa będzie brała na celownik nadchodzące wybory do Izby Reprezentantów i jednej trzeciej Senatu USA. Dotychczas administracja prezydenta Donalda Trumpa nie zrobiła prawie nic, by chronić amerykański system wyborczy - ocenia "WP".

Ataki na Drahosza przypominają te, których ofiarami padali kandydaci w Europie podczas poprzednich rosyjskich kampanii, nie wspominając o Hillary Clinton w USA. Według think tanku European Values z siedzibą w Pradze w ostatnich dniach przed wyborami fałszywe historie na temat byłego przewodniczącego czeskiej Akademii Nauk były rozpowszechniane na stronach internetowych, w mailach i w mediach społecznościowych. Drahosza oskarżano, że był agentem dawnej tajnej komunistycznej policji, członkiem tajnego stowarzyszenia i zwolennikiem masowej muzułmańskiej imigracji. Oczywiście wszystko to nie jest prawdą - dodaje "WP".

Z kolei kampania Zemana na billboardach i w gazetach była sponsorowana przez niezidentyfikowanych przyjaciół - podkreśla dziennik. Podczas kampanii prezydent, który gustuje w wulgarnym języku i alkoholu, wykorzystywał ksenofobię wymierzoną w muzułmanów i innych potencjalnych imigrantów, by zdobyć poparcie starszych osób i mieszkańców wsi.

Chociaż Czechy przyjęły tylko 12 spośród 2,6 tys. uchodźców, których przypisała krajowi UE, Zeman ostrzega przez muzułmańską inwazją, która może wywołać "super-Holokaust". Wzywał do zlikwidowania krytycznych wobec siebie dziennikarzy i w prymitywny, seksistowski sposób mówił o kobietach. Z dumą nazywa się "czeskim Trumpem".

"Jego ponowny wybór świadczy o szerokiej atrakcyjności prymitywnego etnopopulizmu w krajach Zachodu. To, że najpewniej otrzymał pomoc z Moskwy, powinno martwić Amerykanów z obu partii, które będą walczyły o władzę w listopadzie" - podkreśla "Washington Post".

>>> Czytaj też: Badania: Milosz Zeman wygrał wybory dzięki głosom postkomunistów i skrajnej prawicy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj