Banki utoną pod ciężarem placówek?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 stycznia 2009, 07:25
Przestraszone kryzysem banki zaczynają przycinać plany związane z budową nowych placówek. A to dopiero początek wielkiego hamowania. W ostatnich latach powstało zbyt dużo oddziałów bankowych i w trudnych czasach część z nich trzeba będzie zamknąć.

Przed wybuchem światowego kryzysu rozbudowa sieci placówek była dla polskich banków jednym z priorytetów. Na najbliższe trzy lata planowały budowę 1,5 tys. nowych oddziałów. W zeszłym roku otworzyły 600-700 punktów, co kosztowało miliard złotych.

Utrzymanie każdej z placówek to koszty liczone w milionach złotych. A w ostatnich latach bankowcy inwestowali w nowe oddziały niemal bez opamiętania, budując średnio po tysiąc rocznie. I jeszcze niedawno wcale nie zamierzali się ograniczać z inwestycjami. GE Money w najbliższych latach planował otworzyć 220 placówek, BZ WBK - ponad 200, Bank Millennium - co najmniej 135, a wchodzący na rynek Alior Bank - aż 600.

Na razie żaden bank nie mówi o zamykaniu placówek. Bankowcy mówią tylko, że mniej będzie nowych oddziałów - pisze "Gazeta Wyborcza".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj