Skiba: Obniżka stawek dopiero, gdy zamkniemy lukę w VAT

Ten tekst przeczytasz w 9 minut
20 lutego 2018, 09:30
Leszek Skiba
Leszek Skiba/Media
Skiba: Dopóki nie ma zupełnej redukcji luki w VAT, stawki się nie zmienią. 500+ dla emerytów nie ma w budżecie na 2018 r., decyzja już zapadła

Przygotowujemy w Ministerstwie Finansów aktualizację programu konwergencji dla Komisji Europejskiej, w związku z tym będziemy ją weryfikować. Podczas debaty budżetowej w parlamencie minister Teresa Czerwińska zwracała uwagę, że MF ze swoją prognozą jest blisko konsensusu rynkowego.

W połowie ubiegłego roku byliśmy z tą prognozą w punkcie tzw. mediany analityków rynkowych. Co dalej – to pytanie na najbliższe tygodnie. Ta prognoza ma funkcję narzędziową, na jej podstawie wyliczamy plan dochodów.

Nie tylko wielkość wzrostu gospodarczego ma tu znaczenie, ale też jego struktura. Jeśli w niej większą rolę będą odgrywać inwestycje, a konsumpcja pozostanie na poziomie zbliżonym, to nawet mimo szybszego wzrostu PKB pozytywny wpływ na dochody z podatków będzie ograniczony. Inwestycje nie przynoszą VAT. Na razie nasze szacunki dochodów podatkowych z ustawy budżetowej na 2018 r. wydają się aktualne.

Mówienie o tym najczęściej wiąże się z poszukiwaniem argumentów do z góry przygotowanej tezy. To, że mamy spadek liczby bezrobotnych, zwiększenie liczby pracujących, podwyżki płac – czyli dość napiętą sytuację na rynku pracy – dla polskich przedsiębiorców jest nowością. Ale do modelowego przegrzania gospodarki bardzo daleko. Musiałaby zwiększać się nierównowaga zewnętrzna ze względu na coraz większy import. A u nas deficyt na rachunku obrotów bieżących jest minimalny.

To jednorazowe zdarzenie. Nie widać żadnych oznak, by bilans płatniczy miał się nam szybko pogorszyć. Podobnie jest z kredytowaniem: wartość udzielanych kredytów nominalnie rośnie w tempie nominalnego wzrostu PKB. Nie mamy więc nadmiernej akcji kredytowej. Inflacja bazowa nieuwzględniająca cen żywności i paliw też jest na niskim poziomie. Na rynkach aktywów nie widać spekulacyjnych baniek. To, że jest ciasno na rynku pracy, to za mało, by mówić o ryzyku przegrzania.

Przedsiębiorcy będą musieli się dostosować do nowej sytuacji. Przyzwyczaili się, że mają łatwy dostęp do taniej pracy, a to się zmienia. Rynek pracy przestał być wyłącznie rynkiem pracodawcy.

Ale jest też inny przykład, branża ochroniarska, gdzie wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej wymusiło inne dostosowanie. Nie da się już płacić pracownikowi 6 zł za godzinę, więc firmy idą w rozwój technologii monitorowania, a popyt na pracowników spadł.

Dyskusja o tym, jak powiązać rynek pracy z systemem kształcenia, trwa już jakiś czas i rząd ma świadomość tego problemu.

Tak, ale średniego z ostatnich ośmiu lat. Przyspieszenie w jednym roku ma niewielkie znaczenie. I wynik za 2017 r. nie będzie tu zbyt dużo ważył.

Nie mamy jeszcze pełnych danych. Nasza robocza prognoza zawiera się w przedziale od 1,7 do 2,1 proc. PKB. Ale – podkreślam – to roboczy, wstępny szacunek. Nie wiemy jeszcze, co się stało w samorządach. Kasowo ich finanse były mniej więcej zbilansowane, a nie mamy pełnych informacji o tym, ile było w tym wydatków własnych, a ile finansowanych z budżetu UE. Nie mamy jeszcze ostatecznych danych z agencji wykonawczych czy z takich instytucji jak ZUS. W marcu będzie tak dużo informacji, że jeszcze wiele rzeczy może się zmienić.

To będzie wiadomo, gdy już skończymy prace nad aktualizacją programu konwergencji.

Chodzi o to, żeby mieć absolutną pewność. Skoro GUS pod kontrolą Eurostatu może podać w pełni wiarygodną liczbę, to po co generować prognozami jakieś nadmiernie optymistyczne oczekiwania. Najważniejsze to osiągnąć trwałe obniżenie deficytu w przewidywalnym okresie.

To jest tak naprawdę pytanie o to, jak będzie się kształtował deficyt strukturalny, czyli nieuwzgledniający wpływu koniunktury. I nasz średniookresowy cel w wysokości 1 proc. PKB to jest właśnie deficyt strukturalny. W Europie trwa obecnie dyskusja nad regułami fiskalnymi, jak zmienić te reguły, by z jednej strony ułatwić ministrom finansów prowadzenie polityki fiskalnej za pomocą poręcznych narzędzi, a z drugiej strony żeby cel średniookresowy został osiągnięty w perspektywie prognozy. Nominalny deficyt to miara obserwowalna, bo wiadomo, ile pieniędzy jest na kontach. Zaś to, jaki jest cykl koniunkturalny, ile procent jesteśmy ponad potencjalnym PKB, to sprawa zawsze dyskusyjna. Dlatego w Unii Europejskiej obecnie wygrywa podejście bazujące na tzw. benchmarku wydatkowym, który zakłada kontrolowanie tempa wzrostu wydatków. Dla nas to jest korzystne, bo już mamy wdrożone wynikające z reguł europejskich własne rozwiązanie, czyli regułę wydatkową, dzięki której kontrolujemy wzrost wydatków. W efekcie minister finansów nawet jeśli nie wie, jaka jest prawdziwa luka produktowa, to za pomocą reguły wydatkowej dotrze do celu średniookresowego.

Oczywiście. Możemy się pochwalić, że Komisja zaliczyła nam do wyniku za 2017 r. wiele miliardów efektu uszczelniania VAT. Wcześniej, przed napływem danych, była w tym względzie bardzo sceptyczna, co jest trochę zrozumiałe, bo często kraje obiecują wiele, a nie zawsze jest tak dobrze jak w Polsce. To, że się na to zdecydowała, jest naszym sukcesem.

Warto pamiętać przy deficycie strukturalnym o luce w VAT. Jedne szacunki mówią o tym, że w ubiegłym roku udało się ją ograniczyć o jedną czwartą, inne, że aż o połowę. To wpływa na spadek tego deficytu.

NBP ma swoje zaplecze analityczne. My także będziemy liczyli lukę w VAT, gdy będziemy dysponowali już wszystkimi danymi. Na pewno mamy jeszcze pewne źródła powstawania tej luki do zamknięcia, czyli np. szarą strefą w sprzedaży detalicznej, którą chcemy ograniczać dzięki kasom fiskalnym online. JPK pozwala nam eliminować proste przestępstwa i one zostaną niemal zlikwidowane. JPK pozwala też wyłapywać karuzele w VAT. Jednak luka w VAT związana ze sprzedażą detaliczną wciąż pozostaje wyzwaniem.

Nie ma decyzji o obniżce stawek VAT. Zakładamy, że dopóki nie ma prawie pełnej redukcji luki w VAT, stawki się nie zmienią. Premier Mateusz Morawiecki deklarował takie podejście już dawno temu.

Nie wydaje się, aby inflacja średnioroczna odbiegała w tym roku od naszej prognozy, która zakłada wzrost cen o 2,3 proc. Nie ma ryzyk związanych z przegrzaniem gospodarki, sytuacja na rynku pracy i przyspieszenie wzrostu płac oczywiście będzie rzutowało na inflację, ale wciąż ważniejsze będą ceny surowców żywnościowych i ropy. Patrząc na przedsiębiorców, marże są dość wysokie, a widać to po ok. 150 mld zł zysków firm. To pokazuje, że pole do podwyżek też istnieje i wcale nie musi rzutować na ceny towarów czy usług. Przedsiębiorcy nie muszą przenosić rosnących kosztów pracy na ceny finalne.

Te decyzje już zapadły na poziomie ustawy budżetowej.

Budżet, o czym warto pamiętać, nie ma takich luźnych środków, że nagle są one wydawane na coś. Jeśli jakieś plany nie znalazły się w budżecie na 2018 r., to stoi za tym poważna decyzja polityczna, żeby tego nie robić.

W ustawie wpisaliśmy je na poziomie 2,25 mld zł. Musimy poczekać na proces zatwierdzania sprawozdań finansowych przez spółki. Jeśli okaże się, że zyski były bardzo dobre, to oczywiście dochody z tego tytułu mogą być większe. Warto jednak pamiętać, że decyzja o podziale zysku wynika z wielu aspektów. Obecna polityka jest taka, że państwo nie chce na siłę drenować spółek, ale woli, aby środki przeznaczały na inwestycje. Nie ma w budżecie ssania na kilkaset milionów złotych ekstra z dywidend. ⒸⓅ

>>> Czytaj także: Co dalej z reformą OFE? Kopcińska: Trwają nad nią prace. Mam nadzieję, że w lipcu wejdzie w życie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj