Na szczycie UE głosy są podzielone. Holandia, Austria i Dania za uzależnieniem funduszy od praworządności

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
23 lutego 2018, 14:04
Unia Europejska
Unia Europejska/ShutterStock
Kwestia uzależnienia dostępu do funduszy unijnych od praworządności i solidarności pojawiła się w wypowiedziach niektórych przywódców państw i rządów przed trwającym szczytem UE w Brukseli. Szef KE przekonywał, że sprawa ta nie ogranicza się jedynie do Polski.

"To oczywiste, że potrzebna jest pewnego rodzaju warunkowość" - powiedział w piątek , wypowiadając się o ewentualnym uzależnieniu funduszy unijnych od praworządności.

Z jego wypowiedzi wynika, że Kopenhaga chciałaby jednak nieograniczającej się tylko do , ale związanej też z realizowaniem . W UE już wcześniej pojawiały się głosy nawołujące do ograniczenia dostępu do środków dla państw odmawiających .

"Jeśli jest się pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej, należy zrównoważyć swoje prawa i zobowiązania. Myślę, że jest bardzo ważne, i dotyczy to również Danii, by wprowadzać w życie to, o czym zdecydowaliśmy jako Europa" - powiedział Rasmussen przed szczytem.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przekonywał, że ewentualne uzależnienie funduszy unijnych od praworządności nie dotyczy jedynie Polski, bo ci, którzy proponują takie rozwiązanie, mają na myśli nie tylko ten kraj. Również on wskazał na szerszy kontekst. "To bardziej ogólny problem z praworządnością, solidarnością. Musi to być przedyskutowane w sposób pozbawiony dramatyzmu" - zaznaczył szef KE.

Szczyt ma być też okazją do rozmowy przewodniczącego KE i premiera Mateusza Morawieckiego na temat praworządności. Juncker zapowiedział, że spotka się z szefem polskiego rządu także w nadchodzących tygodniach.

"Sądzę, że ludzie w Polsce zaczynają rozumieć, że to nie jest konflikt między Komisją a Polakami, to nie jest konflikt między panem (wiceszefem KE Fransem) Timmermansem a polskim narodem. To jest konflikt między KE a polskim rządem. Rozwiążemy ten problem" - oświadczył przewodniczący Komisji Europejskiej.

odrzuciła sugestie Niemiec, by ograniczać fundusze spójności państwom nieprzyjmującym uchodźców. "Traktaty mówią, że celem funduszy spójności i strukturalnych jest lepsza konwergencja pomiędzy krajami UE, a nie coś innego" - oświadczyła.

w przeddzień szczytu zwróciła uwagę w Bundestagu na potrzebę solidarności, która "nie działa tylko w jedną stronę". Wszystkie państwa UE powinny wziąć na siebie część odpowiedzialności za duży napływ migrantów i wypracować sprawiedliwy system rozdziału uchodźców - apelowała.

Choć przywódcy wchodzący na szczyt starali się nie tworzyć wrażenia podziałów, to już przygotowania do tego spotkania pokazały, że w sprawie wielkości nowego wieloletniego budżetu "27" nie będzie mówiła jednym głosem.

Po Holandii, która przedstawiła swoje pisemne stanowisko za utrzymaniem obecnego poziomu składek, również i opowiedziały się za tym, by po nie zwiększać krajowych wpłat do wspólnej kasy.

podkreślił, że modernizując budżet UE będzie w stanie "uwolnić" środki, przeznaczając je na realizację innych priorytetów, takich jak wspólny rynek cyfrowy, kontrola granic czy walka z cyberprzestępczością.

Państwa, które więcej otrzymują z budżetu, niż do niego dopłacają, np. Polska, chciałyby jednak, by w związku z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE sięgnąć głębiej do krajowych budżetów i przenieść z nich nieco więcej środków na poziom europejski.

"Musimy zdecydować: albo zwiększyć budżet i znaleźć nowe środki, europejskie środki, podatki, albo zredukować jakieś stare programy. Będziemy o tym dyskutować" - powiedziała prezydent Litwy.

zaznaczył, że obecne rozmowy są jedynie przygotowaniem do późniejszego procesu decyzyjnego; mają pomóc w zrozumieniu stanowisk poszczególnych krajów w najważniejszych kwestiach związanych z budżetem, zorientowaniu się, jakie kompromisy wchodzą w rachubę. "Tak właśnie funkcjonuje Europa. Bierzemy pod uwagę różnice, jakie między nami istnieją, naszą specyficzność, i jednocześnie szukamy tego, co nas w tym wszystkim łączy" - oświadczył Michel.

>>> Czytaj też: Morawiecki: Rabaty mogłyby odejść do przeszłości. "Jesteśmy gotowi do kompromisu ws. budżetu UE"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj